Klatka.pl
Wiadomości z tagiem API  RSS
Parler został zhakowany. Z serwerów wykradziono niemal wszystkie dane

13.01.2021 7:56

Parler został zhakowany
Serwery prawicowego serwisu społecznościowego Parler zostały zhakowane. Wykradziono niemal wszystkie dane, nawet te, które zostały przez użytkowników usunięte. 
Od kilku dni serwis Parler reklamowany był przez prawą część politycznego sporu jako oaza spokoju i miejsce, gdzie nie ma cenzury Facebooka oraz Twittera. Strona miała być miejscem, gdzie konserwatyści bez skrępowania mogą wygłaszać swoje teorie i opinie, nie ryzykując bana. Jednak wygląda na to, że serwis szybciej umrze, niż zyskiwał na popularności.

Parler został zhakowany


Nieznani sprawcy prawdopodobnie wykradli niemal wszystkie dane z serwerów Parlera, chociaż nie ma zgody co do tego, co dokładnie trafiło w ich ręce. Jedni twierdzą, że są w posiadaniu informacji poufnych, jak chociażby numery kart kredytowych oraz numery telefonów. Inni z kolei przekonują, że zarchiwizowane zostały tylko te rzeczy, które były dostępne publicznie. Warto jednak pamiętać, że serwis pozwala na weryfikację profilu, do której wymagane było przesłanie skanu dowodu osobistego lub prawa jazdy. Jeśli hakerzy uzyskali do tego dostęp, to mają w swoich rękach potężny oręż.
Wszystkie informacje, jak twierdzi użytkownik Twittera o pseudonimie @donk_enby, zostały zarchiwizowane i powielone, więc trudno będzie się ich pozbyć. Według najnowszych informacji to około 70 TB danych, co daje około 99 procent tego, co zostało opublikowane na Parlerze. Inicjator całej akcji przekonuje, że zrobili to, aby zabezpieczyć dowody związane z niedawnym atakiem na Kapitol Stanów Zjednoczonych. Akcja była koordynowana między innymi przez Parlera. Poza tym użytkownicy platformy dzielili się za jej pośrednictwem zdjęciami i filmami, często pod własnym imieniem i nazwiskiem. To cała kopalnia dowodów, włącznie ze współrzędnymi geograficznymi.

Usuwanie dowodów nic nie dało


Co ciekawe, gdy tylko użytkownicy zdali sobie sprawy z tego, że sami opublikowali dowody przeciwko sobie, to zaczęli usuwać zdjęcia i filmy. Rzecz w tym, że znikały one tylko z ich profilów, a nie z serwerów Parlera, więc hakerzy nadal są w ich posiadaniu. Początkowo samo włamanie miało przebiec w tajemnicy, ale pojawiło się ryzyko . Dlatego @donk_enby, wraz z innymi osobami, zdecydowali się na przyspieszenie planu. Sam porównał ich działania do grupy osób, która wbiega na palącego się domu, aby wyciągnąć z niego wszystko, co tylko się da.
Nowy domem dla prawicowej i konserwatywnej części politycznego sporu prawdopodobnie stanie się Gab. O ile Parler był czymś w rodzaju Facebooka, tak Gab jest wzorowany na Twitterze.

Źródło: www.telepolis.pl

Vivo Y31 zdradza swoją specyfikację

13.01.2021 3:01


Vivo Y31
Vivo kiedyś pokazał model Y31. Już niedługo zobaczymy jak chińska marka zaprezentuje jego duchowego następcę. Już teraz pojawiła się jego specyfikacja.
Vivo już kiedyś zaprezentował model Vivo Y31. Dokładnie było to we wrześniu 2015. Tamten smartfon miał przekątną 4,7 cala i miał dość szerokie ramki. Nie różnił się zatem od standardowego wyglądu telefonu w tamtym okresie. Chińczycy osiągnęli teraz mistrzostwo w sztuce nekromancji i po sześciu latach zamierzają po raz kolejny pokazać to urządzenie. Na szczęście w znacznie zmienionej wersji - na przykład cieńsze będą ramki... Nowy smartfon będzie miał 6 GB RAM i 128 GB pamięci wbudowanej. Nie wykluczamy jednak, że mogą pojawić się inne warianty różniące się pamięcią. Możemy też spodziewać się potrójnego aparatu głównego (z głównym sensorem 48 Mpix) i oczywiście Androida 11.
Akumulator będzie miał pojemność 5000 mAh i naładujemy go dzięki ładowarce 18 W. Z boku urządzenia będzie z kolei miejsce dla czytnika linii papilarnych. Plakaty promocyjne nowego smartfonu nie zdradziły co prawda jakiego konkretnie układu mamy się spodziewać, jednak najpewniej będzie to Snapdragon 662. Do premiery powinno dojść jeszcze w tym miesiącu.
 
 

Źródło: www.telepolis.pl

Sztuczna inteligencja rozpozna cię na ulicy? SI to dla Polski wielka szansa

12.01.2021 18:30


Polityka rozwoju SI w Polsce
Godność człowieka i rozwój sztucznej inteligencji to temat dzisiejszej konferencji KRMC. Czy mamy się czego o obawiać? Jakie szanse daje sztuczna inteligencja, a jakie przynosi ryzyka?
„Polityka rozwoju sztucznej inteligencji w Polsce”  we wrześniu 2020. To pierwszy w Polsce tak kompleksowo mówiący o SI dokument. Stanowi on oczywiście uzupełnienie między innymi Strategii Odpowiedzialnego Rozwoju, przenosi założenia planów Komisji Europejskiej w tym zakresie i założeń organizacji międzynarodowych. Przede wszystkim jednak jest to dokument „żywy”, którego twórcy od początku zakładają, że będzie się cyklicznie zmieniał. Nie można inaczej pisać o dziedzinie techniki, która rozwija się w takim tempie, jak SI.

Szpiegowanie Polaków przez SI? Marek Zagórski uspokaja


Polski dokument ma jeszcze jedną wyjątkową cechę. Zwykle w takich zapisach dużo miejsca poświęca się transparentności algorytmów czy etyce gromadzenia danych. W Polsce osią jest etyka, a konkretnie zachowanie godności człowieka – kwestia często pomijana w innych krajach.
Warto dodać, że podczas konferencji prasowej usłyszałam też wprost ważną obietnicę z ust Marka Zagórskiego. W Polsce nie będzie systemów najbardziej inwazyjnych, w tym stosujących masowe rozpoznawanie twarzy. Byłyby one niezgodne z RODO, a do tego zwyczajnie nieetyczne. Nie będzie też zgody na systemy ograniczające dostęp do świadczeń medycznych czy podnoszące kwoty ubezpieczeń na podstawie analizy danych o zdrowiu. To jedna z najczęstszych obaw, gdy mówimy o możliwościach praktycznego zastosowania sztucznej inteligencji.
 
 
Z SI jest trochę jak z energią atomową. Można zasilić miasto bez generowania zanieczyszczeń, a można to miasto doszczętnie zniszczyć bombą. Dlatego też zapisy przewidują nadzór nad badaniami i dofinansowanie badań związanych z etyką SI. Poza tym w dokumencie znajdują się też zapisy prawne, standardy techniczne i zapisy umożliwiające współpracę międzynarodową. 

Kto stoi w miejscu, ten się cofa


Myślę że to powiedzenie najlepiej oddaje tempo rozwoju sztucznej inteligencji. Wystarczy przespać jeden szczegół, by zostać w tyle na lata. Ucierpi na tym gospodarka, edukacja, współpraca międzynarodowa, a obywatelom lepsze jutro przejdzie koło nosa. Polityka rozwoju SI ma do tego nie dopuścić. Plan zakłada, że wdrożenie zasad dotyczących SI może zwiększyć dynamikę PKB nawet o 2,65 pp w każdym roku.
Na początek dobra wiadomość dla tych, którzy pokochali pracę zdalną. W działaniach społecznych „Polityka rozwoju SI w Polsce” zakłada dostosowanie prawa do pracy zdalnej, szczególnie w zawodach kreatywnych. Programy ułatwiające przekwalifikowanie się na zawód związany z SI będą traktowany priorytetowo. Ponadto rząd będzie zachęcał zagranicznych specjalistów do zamieszkania w Polsce, a społeczeństwo do podnoszenia kompetencji cyfrowych.
Spokojnie, nie stracimy pracy przez sztuczną inteligencję. Oczywiście wiele zawodów zostanie uzupełnionych lub zastąpionych maszynami, ale to nie znaczy, że tysiące osób wylądują na bruku. Według przewidywań Gartnera za każde 100 zrobotyzowanych miejsc pracy powstanie nawet 130 miejsc pracy dla specjalistów lub w zupełnie nowych zawodach, bardziej prestiżowych i lepiej płatnych. W Polsce jest już 500 tysięcy osób pracujących z SI, w najbliższych latach będziemy potrzebować jeszcze przynajmniej 200 tysięcy. Podczas konferencji prasowej KPRM padła nawet wzmianka o e-rezydencji.
Powiązane ze społeczeństwem są też działania na rzecz biznesu. Przedsiębiorcy parający się sztuczną inteligencją mogą liczyć na nowe ułatwienia zachęty podatkowe i szkolenia kadry na każdym szczeblu. Z drugiej strony będzie bardziej ścisła weryfikacja, czy firma naprawdę zajmuje się SI, czy tylko się tak przechwala. Powstaną również prawne i organizacyjne ramy dla testowania SI, choćby w autonomicznych samochodach.
Tu dochodzimy do pewnego paradoksu. Polska jest widziana jako kraj szybko nadrabiający straty, chętnie przyjmujący nowe technologie i kształcący dobrych absolwentów kierunków naukowo-technicznych. Mimo tego Polacy ufają SI jeszcze mniej, niż Czesi i Węgrzy, publikacji naukowych z tego zakresu również tworzymy niewiele. To bardzo dziwne w kraju, którego gospodarka w 46% bazuje na przepływie danych.

Bez nauki jak bez ręki


Na tym polu niczego nie osiągniemy bez zmian w systemie edukacji. Im wcześniej, tym lepiej. Polityka wdrażania SI w Polsce zakłada między innymi mikrogranty na tworzenie zupełnie nowych narzędzi dydaktycznych. Powstaną również nowe kierunki związane z SI, przy czym będą to nie tylko kierunki techniczne. Sztuczna inteligencja może pomóc nam w wielu innych dziedzinach, od podpowiadania decyzji finansowych po odszyfrowanie wymarłych języków.
Polityka zakłada również ułatwienia dla firm obejmujących patronatami klasy o profilach przydatnych przy rozwijaniu SI. Rząd będzie też pracował nad zniesieniem barier, które utrudniają badania naukowe nad SI.
Sektor publiczny jest prowodyrem zmian, ale także beneficjentem. Nowa polityka wdrożenia SI zakłada między innymi obsługę zamówień publicznych przez oprogramowanie. Do listy obietnic trzeba dopisać również transparentność algorytmów obsługujących sektor publiczny i szersze udostępnianie danych publicznych (nareszcie!). To ostatnie ma być zachętą do tworzenia nowych modeli i rozwiązywania problemów.
 

Źródło: www.telepolis.pl

Clipboard History: przydatne rozszerzenie do Chrome, jeśli korzystasz z kopiuj-wklej

12.01.2021 16:20

Od dłuższego czasu poszukuję narzędzia umożliwiającego w prosty sposób dostęp do zapisanej treści oraz kopiowania jej. Aktualnie natrafiłem na Clipboard History, rozszerzenie do Chrome, które dość dobrze sprawdza się jako rozwiązanie. Nie oszukujmy się, tego typu narzędzi jest od groma, ale większość z nich ma bardzo chaotyczny UI. Funkcja jest dostępna także w Windows 10, o czym niedawno&...

Źródło: feedproxy.google.com

Wideorejestrator Mio MiVue 866 z nową technologią nagrań nocnych Mio Night Vision Ultra

12.01.2021 15:02


Wideorejestrator Mio MiVue 866 z nową technologią nagrań nocnych Mio Night Vision Ultra
Firma Mio wprowadziła na polski rynek najnowszy model kamer samochodowych – Mio MiVue 866. Jest to pierwsze urządzenie z sensorem Mio Ultra oraz technologią nagrań nocnych Mio Night Vision Ultra. Jak przekonuje producent, ma to zapewnić idealne nagrania w każdych warunkach.
Zimą samochodowe rejestratory czeka najcięższe zadanie – szybko się robi ciemno, a widoczność ograniczają śnieg czy marznący deszcz. Nagrania zapisywany w takich warunkach często są ciemne i niewiele na nich widać. Firma Mio przekonuje, że rozwiązała ten problem w swoim najnowszym modelu wideorejestratora – Mio MiVue 866.
 
Pierwszym elementem, który zdaniem producenta ma gwarantować wysokiej jakości obraz, jest sensor Mio Ultra o rozmiarze 2/3”. Jest on półtora razy większy od standardowych sensorów z innych kamer samochodowych, dzięki czemu obraz jest bardziej wyraźny, nawet w słabym oświetleniu. Obiektyw w Mio MiVue 866 ma szeroki kąt widzenia 150 stopni, co pozwala na uchwycenie nie tylko jezdni, ale i jej otoczenia z chodnikami włącznie. Kamera nagrywa w rozdzielczości Full HD w 60 klatkach na sekundę, co też można uznać za atut, zwłaszcza w nagraniach trasy pokonanej z dużą prędkością. 
W urządzeniu zastosowano ponadto własną technologię stworzoną z myślą o nagrywaniu w słabo naświetlonych miejscach – Mio Night Vison Ultra. Producent zapewnia, że dzięki niej obraz trasy nagranej przez nieoświetlone miejskie przedmieścia będzie jasny i czytelny. 
Wideorejestrator Mio MiVue 866 z nową technologią nagrań nocnych Mio Night Vision Ultra
Mio wyposażyło też swoje urządzenie we wbudowany moduł GPS. Zapisze on między innymi współrzędne oraz czas, w którym zostało wykonane nagranie. Dodatkowo trzyosiowy czujnik ruchu automatycznie zapamięta i zapisze na nagraniu wszystkie nagłe zmiany kierunku ruchu. 
Na trasie Mio MiVue 866 dostarcza także informacji o fotoradarach oraz o odcinkowym pomiarze prędkości. Urządzenie na swoim 2,7’’ calowym ekranie pokaże kierowcy dystans oraz czas w sekundach do zbliżającego się fotoradaru. Wskaże ograniczenia prędkości, średnią prędkość pokonanego dystansu oraz pozostały czas niezbędny do przejechania wraz z dystansem, po którym pomiar się zakończy. Kamera ma również funkcję automatycznego startu wraz z włączeniem silnika. 
 
Kolejną ciekawą cechą Mio MiVue 866 jest możliwość wyboru spośród dwóch trybów parkingowych – aktywnego lub pasywnego. Dzięki zastosowaniu pasywnego trybu parkingowego Mio MiVue 866 po wyłączeniu auta przechodzi w stan czuwania i w momencie zarejestrowania drgań zwiastujących stłuczkę czy obtarcie automatycznie zapisuje to zdarzenie. Bateria wbudowana w urządzenie może chronić nasze auto do 48 godzin. 
Urządzenie pozwala też na uruchomienie aktywnego trybu parkingowego, który kompleksowo monitoruje zarówno przód, jak i tył auta przez 24 godziny na dobę. Wystarczy podłączyć do wideorejetratora zewnętrzne zasilanie SmartBox oraz kamerę tylną Mio MiVue A50 z technologią Mio Night Vision Pro, co przydaje się też na trasie.
Urządzenie jest dostępne w cenie 899 złotych. 
 
 

Źródło: www.telepolis.pl

BenQ ZOWIE XL2540K to nowy monitor dla graczy, który można już kupić w Polsce

12.01.2021 12:57


BenQ Zowie XL2540K monitor dla graczy w Polsce
BenQ Zowie XL2540K to kolejny przedstawiciel nowej serii monitorów dla graczy z odświeżaniem 240 Hz, wyposażony w szybką matrycę o przekątnej 24,5 cala i rozdzielczości FullHD. Monitor można już kupić w Polsce.

BenQ ZOWIE XL2540K to kolejny monitor z najnowszej generacji monitorów e-sportowych ZOWIE XL-K. Urządzenie wyposażono w nowej generacji, szybszą matową matrycę TN FullHD (1920 x 1080 pikseli) o jasności 320 nitów i kontraście 1000:1. Przekątna matrycy wynosi 24,5” co daje wielkość pikseli na poziomie 0,283 mm. Nowy monitor wyposażony jest w funkcję XLSetting To Share, umożliwiającą szybkie zapisywanie profilu własnych ustawień i udostępnianie go członkom zespołu, innym graczom, znajomym czy fanom. Obsługę funkcji wspomaga bardzo prosty interfejs. Wymiana profili ustawień dostępna jest tylko w monitorach nowej generacji ZOWIE XL-K.
 
 
Nowe wzornictwo i zmniejszona podstawa, w porównaniu z poprzednimi monitorami XL, umożliwia większą elastyczność w dostosowywaniu wzajemnego rozmieszczenia na blacie stołu monitora, klawiatury i podkładki pod mysz, tak by zapewnić jak największą wygodę i swobodę ruchów w trakcie gry. Nowa podstawa i kolumna umożliwiają także precyzyjną i płynną regulację pochylenia i wysokości ekranu z „pamięcią” 14 poziomów wskazywanych dobrze widocznym markerem, co zapewnia powtarzalność ustawień. Duży zakres regulacji pochylenia matrycy do przodu i do tyłu (-5°+23°) oraz o 45° w prawo i w lewo, a także obrót ekranu o 90° (pivot) do pozycji pionowej ułatwiają dobór najlepszego dla gracza położenia ekranu. Wygodny uchwyt do przenoszenia monitora i sztywna rama dobrze chroni boki ekranu, co jest bardzo przydatne podczas transportu monitora w trakcie turniejów czy wydarzeń LAN party czy BYOC.
BenQ ZOWIE XL2540K regulacja
Monitor BenQ ma 20 stopniową regulację jaskrawości (jasności) kolorów, dostępną w nowym, usprawnionym menu ekranowym (OSD), co pozwalana szybkie i powtarzalne ustawienie jaskrawości (jasności) kolorów, dostosowanej do indywidualnych przyzwyczajeń i preferencji gracza oraz konkretnej gry. Opcjonalnie dokupić można regulowaną osłonę ekranu, która ułatwia skoncentrowanie się na grze i dodatkowo eliminuje wpływ oświetlenia zewnętrznego na jakość obrazu.
BenQ ZOWIE XL2540K profil
Opcjonalnie dokupić można również S-Switch, nowy przełącznik wyposażony w pięć przycisków, co umożliwia dostosowanie i zapis w jego pamięci ustawień konfiguracyjnych monitora dedykowanych różnym grom czy pracy. Płynne przełączanie pomiędzy zapamiętanymi ustawieniami monitora jest szybkie i proste, także w trakcie gry. Zapisane w pamięci ustawienia można łatwo przenieść i wykorzystać na innym monitorze, na przykład na treningu czy turnieju e-sportowym.

BenQ ZOWIE XL2540K specyfikacja

Dostępność i cena


Monitor BenQ ZOWIE XL2540K można już kupić w Polsce. Dystrybutorami monitorów ZOWIE w Polsce są firmy AB S.A., Action S.A., ALSO Polska oraz ED System Polska Sp. z o.o. Sugerowana cena detaliczna urządzenia wynosi 1579 zł.
 
 

Źródło: www.telepolis.pl

Twitter zawiesił dziesiątki tysięcy kont związanych z ruchem QAnon

12.01.2021 11:04

Twitter ogłosił we wtorek, że od piątku zawiesił ponad 70 tys. kont udostępniających głównie treści związane z głoszącym teorie spiskowe ruchem QAnon. Decyzja ma związek z niedawnym szturmem na Kapitol zwolenników prezydenta USA Donalda Trumpa.

Tagi: API, Twitter
Źródło: www.wnp.pl

Nowy rekord Twitcha - 2,4 mln osób oglądało prezentację skórki do Fortnite'a

12.01.2021 10:58

Twitch - rekord widzów
Hiszpański streamer David 'TheGrefg' Martinez właśnie pobił rekord Twitcha w liczbie jednocześnie oglądających osób. Poprzedni rezultat poprawił prawie czterokrotnie, a to wszystko zasługa skórki do Fortnite.
W marcu 2018 roku jeden z najbardziej znanych streamerów na świecie - Tyler 'Ninja' Blevins, pobił rekord Twitcha w liczbie jednocześnie oglądających go osób. Wtedy to internetowy twórca grał w Fortnite'a wspólnie ze znanym raperem o pseudonimie Drake, co w pewnym momencie oglądało jednocześnie 635 tys. osób. Wydawało się, że wynik ten będzie trudny do poprawienia przez pojedynczego streamera i rzeczywiście rekord został pobity dopiero teraz, na początku 2021 roku. Dokonał tego Hiszpan David 'TheGrefg' Martinez.

Nowy rekord Twitcha


Co ciekawe, nowy rekord przebił wynik Ninjy prawie czterokrotnie. W pewnym momencie hiszpańskiego streamera oglądało jednocześnie 2,4 mln osób. Co cieszyło się aż tak dużym zainteresowaniem? Po raz kolejny chodzi o Fortnite'a, ale tym razem David 'TheGrefg' Martinez prezentował nowego skina, inspirowanego jego osobą oraz serią Dragon Ball. To część nowej inicjatywy, w ramach której Epic Games tworzy skiny znanych streamerów. Podobną skórkę ma między innymi wspominany Tyler 'Ninja' Blevins.

Fortnite - skórka TheGrefg Dragon Ball
Trudno sobie wyobrazić, aby w najbliższym czasie komukolwiek udało się poprawić ten wynik. Aż 2,4 mln jednocześnie oglądających osób to rezultat wręcz niewiarygodny i prawdopodobnie TheGrefg na długo zapisze się w historii Twitcha.
 
 

Źródło: www.telepolis.pl

Samsung już za 2 dni pokaże nowe flagowce z serii Galaxy S21. Co o nich wiemy?

12.01.2021 10:02


Samsung Galaxy S21 seria co o nich wiemy
W tym roku wcześniej niż zwykle, bo już 14 stycznia, zobaczymy prezentację najnowszych flagowych smartfonów Samsunga z serii Galaxy S21. Poniżej zebraliśmy najnowsze informacje na ich temat, które będziemy mogli skonfrontować z rzeczywistością już za 2 dni.

Wygląd zewnętrzny


Zacznijmy od tego, co z wierzchu. Seria Galaxy S21 ma obejmować trzy urządzenia, podobnie jak to miało miejsce w przypadku ubiegłorocznej rodziny Galaxy S20. Z przodu będą one w zasadzie bardzo do siebie zbliżone, z jednym "ale". Z opublikowanych renderów wynika, że modele Galaxy S21 i Galaxy S21+ będą miały płaskie ekrany, a zaokrąglone boki otrzyma jedynie wyświetlacz w Galaxy S21 Ultra. Różnice będą też oczywiście rozmiary ekranów, natomiast wspólnym elementem ma być otwór w górnej części, mieszczący obiektyw przedniego aparatu fotograficznego.
Wyświetlacze w S21 i S21+ mają mieć przekątne 6,2" i 6,7", rozdzielczość FullHD+ oraz częstotliwość odświeżania obrazu do 120 Hz. W modelu S21 Ultra znajdzie się jeszcze większy, bo 6,8-calowy panel o rozdzielczości QuadHD+. Najnowsze doniesienia sugerują, że Samsungowi udało się w końcu zastosować odświeżanie 120 Hz przy pełnej rozdzielczości (do tej pory 120 Hz było tylko w FullHD+).
Pod powierzchnią wyświetlacza znajdzie się czytnik linii papilarnych. Mamy nadzieję, że będzie to zaprezentowany właśnie Qualcomm 3D Sonic Sensor Generation 2.
 
Dużą nowością ma być obsługa rysika S Pen przez ekran w Galaxy S21 Ultra. Nie będzie on jednak stanowił integralnej części zestawu (jak w serii Galaxy Note), lecz będzie go trzeba kupić osobno (podobno za około 40 euro, czyli 180 zł). Będzie można też kupić etui na Galaxy S21 Ultra z miejscem na rysik.
Samsung Galaxy S21
Samsung Galaxy S21
Samsung Galaxy S21+
Samsung Galaxy S21+
Samsung Galaxy S21 Ultra
Samsung Galaxy S21 Ultra

Nowy wygląd zyskał tylny panel nadchodzących smartfonów, a przede wszystkim "wyspa" fotograficzna z trzema (S21 i S21+) oraz czterema (S21 Ultra) obiektywami.

Aparaty fotograficzne


Pod względem fotograficznym otrzymamy dwa różne zestawy aparatów. Samsungi Galaxy S21 oraz Galaxy S21+ otrzymają przednie aparaty o rozdzielczości 10 Mpix (f/2.0) oraz po trzy aparaty z tyłu: 12 Mpix f/1.8 + 12 Mpix f/2.2 (ultraszerokokątny) + 64 Mpix f/2.0 (teleobiektyw).
Samsung Galaxy S21 aparat
Lepiej wyposażony będzie Galaxy S21 Ultra. Przedni aparat będzie miał rozdzielczość 40 Mpix, natomiast z tyłu znajdziemy cztery aparaty w konfiguracji: 108 Mpix f/1.8 + 12 Mpix f/2.2 (ultraszerokokątny) + 10 Mpix f/4.9 (teleobiektyw peryskopowy) + 10 Mpix f/2.4 (teleobiektyw). Zestaw ten będzie uzupełniony o laserowy autofocus.
Samsung Galaxy S21 Ultra aparat
 

Procesor, pamięć, bateria


Smartfony z serii Galaxy S21 ponownie trafią na rynek w dwóch wersjach różniących się zastosowanym chipsetem. Klienci w USA i Korei Południowej otrzymają Snapdragona 888, natomiast pozostali, w tym również Polacy, będą musieli się zadowolić Exynosem 2100, którego prezentacja ma się odbyć już dzisiaj (12 stycznia). Układ ten ma być tym razem lepszy od Snapdragona, co potwierdzają opublikowane dotąd wyniki z aplikacji Geekbench.
Chipset ma współpracować z 8 GB RAM-u w S21/S21+ i 12 lub 16 GB RAM-u w S21 Ultra. Do przechowywania danych mamy otrzymać 128 lub 256 GB pamięci masowej, a w przypadku S21 Ultra także 512 GB. Co istotne, tylko ten ostatni ma mieć slot na karty pamięci microSD.
 
 
Smartfony będą zasilane akumulatorami o pojemności odpowiednio 4000 mAh, 4800 mAh i 5000 mAh. Baterie obsłużą szybkie ładowanie, zarówno przewodowe, jak i bezprzewodowe. Korzystać będzie można również z bezprzewodowego ładowania zwrotnego. W zestawach sprzedażowych ma zabraknąć słuchawek i ładowarek, czyli będzie jak w przypadku najnowszych iPhone'ów. Całość powinna pracować pod kontrolą systemu Android 11 z interfejsem One UI 3.1.

Dostępność i cena


Seria Galaxy S21 zostanie zaprezentowana w najbliższy czwartek, 14 stycznia 2021 roku. Transmitowana online konferencja rozpocznie się o godzinie 16:00 polskiego czasu. Tuż po prezentacji ma ruszyć przedsprzedaż nowych smartfonów. W niej do Galaxy S21 Ultra mają być podobno dodawane najnowsze słuchawki Galaxy Buds Pro. Regularna sprzedaż ma ruszyć 29 stycznia.
Według dotychczas opublikowanych informacji, ceny flagowców Samsunga mają wyglądać następująco:
  • Galaxy S21 128 GB - 849 euro (3848 zł),
  • Galaxy S21 256 GB - 899 euro (4075 zł),
  • Galaxy S21+ 128 GB - 1049 euro (4755 zł),
  • Galaxy S21+ 256 GB - 1099 euro (4981 zł),
  • Galaxy S21 Ultra 128 GB - 1349 euro (6114 zł),
  • Galaxy S21 Ultra 256 GB - 1399 euro (6341 zł),
  • Galaxy S21 Ultra 512 GB - 1529 euro (6930 zł).

 
 

Włamanie do systemu Ubiquiti. "Nie wiemy, czy ktoś dostał się do bazy i danych klientów"

12.01.2021 8:50

Użytkownicy usług i produktów firmy Ubiquiti znanej głównie z tworzenia urządzeń sieciowych do zdalnego zarządzania, zachęcani są do zmiany haseł po tym, jak osoby trzecie włamały się na serwer z firmowymi danymi – informuje ZDNet. Do klientów trafiają e-maile, w których cała sytuacja jest tłumaczona, ale nie wszystko na tym etapie jest jasne. Ubiquiti przyznaje, że w tym momencie po prostu nie&...

Tagi: API, Rząd, IEM
Źródło: feedproxy.google.com

Starsze wiadomości »
reklama
Klatka.pl
Kontakt z nami