Klatka.pl
Wiadomości z tagiem Blik  RSS
Parler został zhakowany. Z serwerów wykradziono niemal wszystkie dane

13.01.2021 7:56

Parler został zhakowany
Serwery prawicowego serwisu społecznościowego Parler zostały zhakowane. Wykradziono niemal wszystkie dane, nawet te, które zostały przez użytkowników usunięte. 
Od kilku dni serwis Parler reklamowany był przez prawą część politycznego sporu jako oaza spokoju i miejsce, gdzie nie ma cenzury Facebooka oraz Twittera. Strona miała być miejscem, gdzie konserwatyści bez skrępowania mogą wygłaszać swoje teorie i opinie, nie ryzykując bana. Jednak wygląda na to, że serwis szybciej umrze, niż zyskiwał na popularności.

Parler został zhakowany


Nieznani sprawcy prawdopodobnie wykradli niemal wszystkie dane z serwerów Parlera, chociaż nie ma zgody co do tego, co dokładnie trafiło w ich ręce. Jedni twierdzą, że są w posiadaniu informacji poufnych, jak chociażby numery kart kredytowych oraz numery telefonów. Inni z kolei przekonują, że zarchiwizowane zostały tylko te rzeczy, które były dostępne publicznie. Warto jednak pamiętać, że serwis pozwala na weryfikację profilu, do której wymagane było przesłanie skanu dowodu osobistego lub prawa jazdy. Jeśli hakerzy uzyskali do tego dostęp, to mają w swoich rękach potężny oręż.
Wszystkie informacje, jak twierdzi użytkownik Twittera o pseudonimie @donk_enby, zostały zarchiwizowane i powielone, więc trudno będzie się ich pozbyć. Według najnowszych informacji to około 70 TB danych, co daje około 99 procent tego, co zostało opublikowane na Parlerze. Inicjator całej akcji przekonuje, że zrobili to, aby zabezpieczyć dowody związane z niedawnym atakiem na Kapitol Stanów Zjednoczonych. Akcja była koordynowana między innymi przez Parlera. Poza tym użytkownicy platformy dzielili się za jej pośrednictwem zdjęciami i filmami, często pod własnym imieniem i nazwiskiem. To cała kopalnia dowodów, włącznie ze współrzędnymi geograficznymi.

Usuwanie dowodów nic nie dało


Co ciekawe, gdy tylko użytkownicy zdali sobie sprawy z tego, że sami opublikowali dowody przeciwko sobie, to zaczęli usuwać zdjęcia i filmy. Rzecz w tym, że znikały one tylko z ich profilów, a nie z serwerów Parlera, więc hakerzy nadal są w ich posiadaniu. Początkowo samo włamanie miało przebiec w tajemnicy, ale pojawiło się ryzyko . Dlatego @donk_enby, wraz z innymi osobami, zdecydowali się na przyspieszenie planu. Sam porównał ich działania do grupy osób, która wbiega na palącego się domu, aby wyciągnąć z niego wszystko, co tylko się da.
Nowy domem dla prawicowej i konserwatywnej części politycznego sporu prawdopodobnie stanie się Gab. O ile Parler był czymś w rodzaju Facebooka, tak Gab jest wzorowany na Twitterze.

Źródło: www.telepolis.pl

Blokada Donalda Trumpa na Twitterze budzi kontrowersje. Na nieobecności Parlera zyskują jego konkurenci

12.01.2021 21:53

W weekend aplikacja Parler wykorzystywana w USA do publikacji skrajnych prawicowych treści została zablokowana przez Amazona, Google i Apple. Założyciel Parlera przyznaje, że przywrócenie dostępności może zająć nieco czasu. Na nieobecności Parlera zyskują alternatywne aplikacje, takie jak Gab, MeWe czy Minds. Blokada kont Trumpa na Facebooku i Twitterze budzi kontrowersje. - Pochopna radość przedwczesna, to może spotkać każdego - oceniają eksperci dla Wirtualnemedia.pl.

Źródło: www.wirtualnemedia.pl

Masz rozrusznik? Lepiej uważaj na nowe iPhone'y!

12.01.2021 19:44

Apple MagSafe może zakłócać pracę rozruszników serca
Technologia MagSafe zastosowana w telefonach iPhone 12 może nie być w stu procentach bezpieczna dla użytkowników. Jak sugerują najnowsze badania, może ona powodować zaburzenia pracy rozruszników serca.
Wyniki wspomnianych badań opublikowano w periodyku Heart Rhythm Journal. Podczas przeprowadzonych w ich trakcie testów umieszczenie iPhone'a 12 w pobliżu rozrusznika serca Medtronic powodowało zatrzymanie jego pracy. Jak łatwo się domyślić, w praktyce taka sytuacja może stanowić poważne zagrożenie dla życia.
Jako winnego wskazano technologię MagSafe, czyli nowy sposób na bezprzewodowe ładowanie telefonu, który zadebiutował wraz z iPhone'ami 12. W ładowarkach są wykorzystywane duże magnesy, które mają być bezpośrednim źródłem problemów w pracy rozruszników.
Przytoczone badania pozwalają więc wysnuć bardzo poważne oskarżenia przeciwko Apple oraz ich nowej technologii. Bardzo możliwe jednak, że byłoby to nadmierne uproszczenie. Sam producent zwraca bowiem uwagę, że technologia MagSafe, owszem, może wpływać na pracę rozruszników, ale nie w większym stopniu niż wcześniejsze modele iPhone'ów. Podobnie ma się zresztą sprawa z większością smartfonów, które potencjalnie również mogą zakłócać pracę rozruszników..
I tu pojawia się istotne pytanie, na które badania z Heart Rhythm Journal nie dają jednoznacznej odpowiedzi: czy iPhone 12 rzeczywiście jest bardziej niebezpieczny niż inne smartfony na rynku? Praktyka na razie na to nie wskazuje - w innym wypadku media huczałyby od doniesień o fali zgonów wywołanej przez smartfony Apple. Z drugiej jednak strony teoretycznie ryzyko istnieje, więc ostrożność zdecydowanie nie zaszkodzi - przynajmniej do czasu kolejnych badań, które pozwoliłyby tę kwestię jednoznacznie wyjaśnić.

Źródło: www.telepolis.pl

Sztuczna inteligencja rozpozna cię na ulicy? SI to dla Polski wielka szansa

12.01.2021 18:30


Polityka rozwoju SI w Polsce
Godność człowieka i rozwój sztucznej inteligencji to temat dzisiejszej konferencji KRMC. Czy mamy się czego o obawiać? Jakie szanse daje sztuczna inteligencja, a jakie przynosi ryzyka?
„Polityka rozwoju sztucznej inteligencji w Polsce”  we wrześniu 2020. To pierwszy w Polsce tak kompleksowo mówiący o SI dokument. Stanowi on oczywiście uzupełnienie między innymi Strategii Odpowiedzialnego Rozwoju, przenosi założenia planów Komisji Europejskiej w tym zakresie i założeń organizacji międzynarodowych. Przede wszystkim jednak jest to dokument „żywy”, którego twórcy od początku zakładają, że będzie się cyklicznie zmieniał. Nie można inaczej pisać o dziedzinie techniki, która rozwija się w takim tempie, jak SI.

Szpiegowanie Polaków przez SI? Marek Zagórski uspokaja


Polski dokument ma jeszcze jedną wyjątkową cechę. Zwykle w takich zapisach dużo miejsca poświęca się transparentności algorytmów czy etyce gromadzenia danych. W Polsce osią jest etyka, a konkretnie zachowanie godności człowieka – kwestia często pomijana w innych krajach.
Warto dodać, że podczas konferencji prasowej usłyszałam też wprost ważną obietnicę z ust Marka Zagórskiego. W Polsce nie będzie systemów najbardziej inwazyjnych, w tym stosujących masowe rozpoznawanie twarzy. Byłyby one niezgodne z RODO, a do tego zwyczajnie nieetyczne. Nie będzie też zgody na systemy ograniczające dostęp do świadczeń medycznych czy podnoszące kwoty ubezpieczeń na podstawie analizy danych o zdrowiu. To jedna z najczęstszych obaw, gdy mówimy o możliwościach praktycznego zastosowania sztucznej inteligencji.
 
 
Z SI jest trochę jak z energią atomową. Można zasilić miasto bez generowania zanieczyszczeń, a można to miasto doszczętnie zniszczyć bombą. Dlatego też zapisy przewidują nadzór nad badaniami i dofinansowanie badań związanych z etyką SI. Poza tym w dokumencie znajdują się też zapisy prawne, standardy techniczne i zapisy umożliwiające współpracę międzynarodową. 

Kto stoi w miejscu, ten się cofa


Myślę że to powiedzenie najlepiej oddaje tempo rozwoju sztucznej inteligencji. Wystarczy przespać jeden szczegół, by zostać w tyle na lata. Ucierpi na tym gospodarka, edukacja, współpraca międzynarodowa, a obywatelom lepsze jutro przejdzie koło nosa. Polityka rozwoju SI ma do tego nie dopuścić. Plan zakłada, że wdrożenie zasad dotyczących SI może zwiększyć dynamikę PKB nawet o 2,65 pp w każdym roku.
Na początek dobra wiadomość dla tych, którzy pokochali pracę zdalną. W działaniach społecznych „Polityka rozwoju SI w Polsce” zakłada dostosowanie prawa do pracy zdalnej, szczególnie w zawodach kreatywnych. Programy ułatwiające przekwalifikowanie się na zawód związany z SI będą traktowany priorytetowo. Ponadto rząd będzie zachęcał zagranicznych specjalistów do zamieszkania w Polsce, a społeczeństwo do podnoszenia kompetencji cyfrowych.
Spokojnie, nie stracimy pracy przez sztuczną inteligencję. Oczywiście wiele zawodów zostanie uzupełnionych lub zastąpionych maszynami, ale to nie znaczy, że tysiące osób wylądują na bruku. Według przewidywań Gartnera za każde 100 zrobotyzowanych miejsc pracy powstanie nawet 130 miejsc pracy dla specjalistów lub w zupełnie nowych zawodach, bardziej prestiżowych i lepiej płatnych. W Polsce jest już 500 tysięcy osób pracujących z SI, w najbliższych latach będziemy potrzebować jeszcze przynajmniej 200 tysięcy. Podczas konferencji prasowej KPRM padła nawet wzmianka o e-rezydencji.
Powiązane ze społeczeństwem są też działania na rzecz biznesu. Przedsiębiorcy parający się sztuczną inteligencją mogą liczyć na nowe ułatwienia zachęty podatkowe i szkolenia kadry na każdym szczeblu. Z drugiej strony będzie bardziej ścisła weryfikacja, czy firma naprawdę zajmuje się SI, czy tylko się tak przechwala. Powstaną również prawne i organizacyjne ramy dla testowania SI, choćby w autonomicznych samochodach.
Tu dochodzimy do pewnego paradoksu. Polska jest widziana jako kraj szybko nadrabiający straty, chętnie przyjmujący nowe technologie i kształcący dobrych absolwentów kierunków naukowo-technicznych. Mimo tego Polacy ufają SI jeszcze mniej, niż Czesi i Węgrzy, publikacji naukowych z tego zakresu również tworzymy niewiele. To bardzo dziwne w kraju, którego gospodarka w 46% bazuje na przepływie danych.

Bez nauki jak bez ręki


Na tym polu niczego nie osiągniemy bez zmian w systemie edukacji. Im wcześniej, tym lepiej. Polityka wdrażania SI w Polsce zakłada między innymi mikrogranty na tworzenie zupełnie nowych narzędzi dydaktycznych. Powstaną również nowe kierunki związane z SI, przy czym będą to nie tylko kierunki techniczne. Sztuczna inteligencja może pomóc nam w wielu innych dziedzinach, od podpowiadania decyzji finansowych po odszyfrowanie wymarłych języków.
Polityka zakłada również ułatwienia dla firm obejmujących patronatami klasy o profilach przydatnych przy rozwijaniu SI. Rząd będzie też pracował nad zniesieniem barier, które utrudniają badania naukowe nad SI.
Sektor publiczny jest prowodyrem zmian, ale także beneficjentem. Nowa polityka wdrożenia SI zakłada między innymi obsługę zamówień publicznych przez oprogramowanie. Do listy obietnic trzeba dopisać również transparentność algorytmów obsługujących sektor publiczny i szersze udostępnianie danych publicznych (nareszcie!). To ostatnie ma być zachętą do tworzenia nowych modeli i rozwiązywania problemów.
 

Źródło: www.telepolis.pl

Xiaomi RedmiBook Pro - nadchodzi nowy laptop z procesorami Intel Tiger Lake-H35

12.01.2021 17:39

Xiaomi RedmiBook Pro
Xiaomi jako jeden z pierwszych producentów zapowiedział laptopa wyposażonego w nowe procesory Intel Tiger Lake-H. Trafią one do nadchodzącego modelu RedmiBook Pro.
Zapowiedź nowego RedmiBook Pro pojawiła się w chińskim serwisie Weibo. Producent opublikował grafikę, w której potwierdza, że nowy laptop zostanie wyposażony w nowe procesor Intel Core 11 generacji i... to by było w zasadzie na tyle potwierdzonych informacji. Urządzenie ma zostać zaprezentowane w lutym, podczas specjalnego wydarzenia, więc wtedy z pewnością dowiemy się więcej na jego temat nieco więcej.
Biorąc pod uwagę, że w zapowiedzi mowa o wydajnych procesorach z serii H, spodziewamy się, że nowy laptop będzie pozycjonowany przede wszystkim jako stacja robocza do zastosowań multimedialnych. Czyniłoby to z niego ciekawą i - miejmy nadzieję - tańszą alternatywę m.in. dla urządzeń z serii MacBook Pro oraz Dell XPS. Czy tak rzeczywiście będzie? Przekonamy się niebawem.

Źródło: www.telepolis.pl

Mobilne GeForce RTX 3000 w benchmarkach - poznaliśmy ich wydajność

12.01.2021 16:34

Mobilne GeForce RTX 3000 w benchmarkach
Do sieci trafiły pierwsze wyniki mobilnych układów graficznych z serii GeForce RTX 3000 w testach benchmarkowych. Prezentują się bardzo obiecująco.
Już za kilka godzin Nvidia powinna zaprezentować mobilne wersje układów z rodziny Ampere, dzięki czemu poznamy ich szczegółową specyfikację. Zanim to jednak nastąpi, redakcja serwisu Notebookcheck uzyskała dostęp do wyników nowych GeForce'ów w popularnym 3DMarku, dzięki czemu poznaliśmy ich wydajność.
Rezultaty prezentują się bardzo obiecująco. Co prawda poszczególne układy ustępują swoim desktopowym odpowiednikom, ale skok względem poprzedniej generacji nadal pozostaje bardzo wyraźny. GeForce RTX 3080 może się pochwalić wynikiem zbliżonym do stacjonarnego RTX 3070 oraz o ok. 14 procent wyższym niż mobilny RTX 2080 Super.
Mobilne wersje RTX 3070 i RTX 3060 miałyby przynieść jeszcze wyższy skok wydajnościowy, uzyskując w testach rezultaty odpowiednio o ok. 26 i 29 procent wyższe względem poprzedniej generacji.
Oczywiście w praktyce wydajność laptopów z nowymi GeForce'ami będzie uzależniona od wielu dodatkowych czynników, takich jak chociażby zastosowany układ chłodzenia. Mimo to opublikowane wyniki pozwalają być dobrej myśli i sugerują, że nowe laptopy przyniosą naprawdę wyraźny skok wydajności.

Źródło: www.telepolis.pl

MRPiT chce nowych zasad w cyfrowym świecie. Czas na transparentne algorytmy i reguły

12.01.2021 13:25

Ministerstwo Rozwoju, Pracy i Techologii ustosunkowało się do interpelacji grupy posłów pytających o zagrożenia związane m.in. z nieuczciwymi praktykami stosowanymi przez dominujące podmioty cyfrowe – zwrócono uwagę na Twitterze. W dokumencie opublikowanym jeszcze pod koniec grudnia 2020 roku, MRPiT poparło "katalog zakazanych praktyk" i zaproponowało wprowadzenie nowych obowiązków dla&...

Tagi: LG, Twitter, ERP, Blik, IKO
Źródło: feedproxy.google.com

Samsung już za 2 dni pokaże nowe flagowce z serii Galaxy S21. Co o nich wiemy?

12.01.2021 10:02


Samsung Galaxy S21 seria co o nich wiemy
W tym roku wcześniej niż zwykle, bo już 14 stycznia, zobaczymy prezentację najnowszych flagowych smartfonów Samsunga z serii Galaxy S21. Poniżej zebraliśmy najnowsze informacje na ich temat, które będziemy mogli skonfrontować z rzeczywistością już za 2 dni.

Wygląd zewnętrzny


Zacznijmy od tego, co z wierzchu. Seria Galaxy S21 ma obejmować trzy urządzenia, podobnie jak to miało miejsce w przypadku ubiegłorocznej rodziny Galaxy S20. Z przodu będą one w zasadzie bardzo do siebie zbliżone, z jednym "ale". Z opublikowanych renderów wynika, że modele Galaxy S21 i Galaxy S21+ będą miały płaskie ekrany, a zaokrąglone boki otrzyma jedynie wyświetlacz w Galaxy S21 Ultra. Różnice będą też oczywiście rozmiary ekranów, natomiast wspólnym elementem ma być otwór w górnej części, mieszczący obiektyw przedniego aparatu fotograficznego.
Wyświetlacze w S21 i S21+ mają mieć przekątne 6,2" i 6,7", rozdzielczość FullHD+ oraz częstotliwość odświeżania obrazu do 120 Hz. W modelu S21 Ultra znajdzie się jeszcze większy, bo 6,8-calowy panel o rozdzielczości QuadHD+. Najnowsze doniesienia sugerują, że Samsungowi udało się w końcu zastosować odświeżanie 120 Hz przy pełnej rozdzielczości (do tej pory 120 Hz było tylko w FullHD+).
Pod powierzchnią wyświetlacza znajdzie się czytnik linii papilarnych. Mamy nadzieję, że będzie to zaprezentowany właśnie Qualcomm 3D Sonic Sensor Generation 2.
 
Dużą nowością ma być obsługa rysika S Pen przez ekran w Galaxy S21 Ultra. Nie będzie on jednak stanowił integralnej części zestawu (jak w serii Galaxy Note), lecz będzie go trzeba kupić osobno (podobno za około 40 euro, czyli 180 zł). Będzie można też kupić etui na Galaxy S21 Ultra z miejscem na rysik.
Samsung Galaxy S21
Samsung Galaxy S21
Samsung Galaxy S21+
Samsung Galaxy S21+
Samsung Galaxy S21 Ultra
Samsung Galaxy S21 Ultra

Nowy wygląd zyskał tylny panel nadchodzących smartfonów, a przede wszystkim "wyspa" fotograficzna z trzema (S21 i S21+) oraz czterema (S21 Ultra) obiektywami.

Aparaty fotograficzne


Pod względem fotograficznym otrzymamy dwa różne zestawy aparatów. Samsungi Galaxy S21 oraz Galaxy S21+ otrzymają przednie aparaty o rozdzielczości 10 Mpix (f/2.0) oraz po trzy aparaty z tyłu: 12 Mpix f/1.8 + 12 Mpix f/2.2 (ultraszerokokątny) + 64 Mpix f/2.0 (teleobiektyw).
Samsung Galaxy S21 aparat
Lepiej wyposażony będzie Galaxy S21 Ultra. Przedni aparat będzie miał rozdzielczość 40 Mpix, natomiast z tyłu znajdziemy cztery aparaty w konfiguracji: 108 Mpix f/1.8 + 12 Mpix f/2.2 (ultraszerokokątny) + 10 Mpix f/4.9 (teleobiektyw peryskopowy) + 10 Mpix f/2.4 (teleobiektyw). Zestaw ten będzie uzupełniony o laserowy autofocus.
Samsung Galaxy S21 Ultra aparat
 

Procesor, pamięć, bateria


Smartfony z serii Galaxy S21 ponownie trafią na rynek w dwóch wersjach różniących się zastosowanym chipsetem. Klienci w USA i Korei Południowej otrzymają Snapdragona 888, natomiast pozostali, w tym również Polacy, będą musieli się zadowolić Exynosem 2100, którego prezentacja ma się odbyć już dzisiaj (12 stycznia). Układ ten ma być tym razem lepszy od Snapdragona, co potwierdzają opublikowane dotąd wyniki z aplikacji Geekbench.
Chipset ma współpracować z 8 GB RAM-u w S21/S21+ i 12 lub 16 GB RAM-u w S21 Ultra. Do przechowywania danych mamy otrzymać 128 lub 256 GB pamięci masowej, a w przypadku S21 Ultra także 512 GB. Co istotne, tylko ten ostatni ma mieć slot na karty pamięci microSD.
 
 
Smartfony będą zasilane akumulatorami o pojemności odpowiednio 4000 mAh, 4800 mAh i 5000 mAh. Baterie obsłużą szybkie ładowanie, zarówno przewodowe, jak i bezprzewodowe. Korzystać będzie można również z bezprzewodowego ładowania zwrotnego. W zestawach sprzedażowych ma zabraknąć słuchawek i ładowarek, czyli będzie jak w przypadku najnowszych iPhone'ów. Całość powinna pracować pod kontrolą systemu Android 11 z interfejsem One UI 3.1.

Dostępność i cena


Seria Galaxy S21 zostanie zaprezentowana w najbliższy czwartek, 14 stycznia 2021 roku. Transmitowana online konferencja rozpocznie się o godzinie 16:00 polskiego czasu. Tuż po prezentacji ma ruszyć przedsprzedaż nowych smartfonów. W niej do Galaxy S21 Ultra mają być podobno dodawane najnowsze słuchawki Galaxy Buds Pro. Regularna sprzedaż ma ruszyć 29 stycznia.
Według dotychczas opublikowanych informacji, ceny flagowców Samsunga mają wyglądać następująco:
  • Galaxy S21 128 GB - 849 euro (3848 zł),
  • Galaxy S21 256 GB - 899 euro (4075 zł),
  • Galaxy S21+ 128 GB - 1049 euro (4755 zł),
  • Galaxy S21+ 256 GB - 1099 euro (4981 zł),
  • Galaxy S21 Ultra 128 GB - 1349 euro (6114 zł),
  • Galaxy S21 Ultra 256 GB - 1399 euro (6341 zł),
  • Galaxy S21 Ultra 512 GB - 1529 euro (6930 zł).

 
 

MediaTek pokaże nowe układy 20 stycznia

12.01.2021 3:50


Nowy MediaTek już niedługo
Tajwański MediaTek już za nieco ponad tydzień zaprezentuje swoje nowe układy mobilne. Zobaczymy wtedy nowy flagowy produkt firmy.
MediaTek długo był kopciuszkiem w porównaniu do konkurencyjnego Qualcommu. Wszystko zmieniło się jednak wraz z nadejściem serii Dimensity. Ta seria budżetowych układów 5G była też naprawdę wydajna. Nic dziwnego, że tajwański producent doczekał się wielu pochwał w branży. Poklepanie po plecach to jedno, ale prawdziwym dowodem sukcesu MediaTeka był fakt, że stał się największym producentem układów mobilnych na świecie. To oczywiście przede wszystkim zasługa bardzo dobrej sprzedaży w niższym i średnim segmencie. W przypadku budżetowców MediaTek stał się wręcz oczywistym wyborem.
Już 20 stycznia firma z Republiki Chińskiej zaprezentuje swoje nowe układy. Możemy się spodziewać, że pojawi się nowy najlepszy procesor Tajwańczyków. Będzie to MT6893 wykonany w procesie 6 nm. Głównym rdzeniem układu będzie podkręcony V o taktowaniu zegarem 3 GHz. Według dotychczasowych doniesień nie zabraknie też Mali-G77, LPDDR5 RAM i wsparcia dla pamięci UFS 3.1. Nie będzie to jednak jedyny debiutujący produkt. Pojawią się też najprawdopodobniej nowe budżetowe propozycje z serii Dimensity 700 i 800.
 
 

Tagi: CES, OCZ, Qualcomm, WD, PCI, IEM, Blik
Źródło: www.telepolis.pl

Angela Merkel i Aleksiej Nawalny krytycznie o zablokowaniu Donalda Trumpa

12.01.2021 2:13


Angela Merkel
Nie milkną echa po zablokowaniu Donaldowi Trumpowi dostępu do jego mediów społecznościowych. Krytycznie o tym wyrażają się czołowi europejscy politycy - między innymi Angela Merkel.
Zdobycie Kapitolu przez zwolenników Donalda Trumpa wzbudziło wielkie emocje nie tylko w USA, ale także w innych krajach świata. Jedną z reakcji na to wydarzenie było zablokowanie dostępu Donalda Trumpa do jego kont na portalach społecznościowych. Oczywiście z radością przyjęli to w USA wyborcy Demokratów, chłodniejsze reakcje zapanowały u Republikanów. Z zupełnie innej perspektywy patrzą na to politycy europejscy. Kanclerz Niemiec Angela Merkel uznała, że to bardzo problematyczna kwestia, bo to nie zarząd prywatnej firmy ma ustalać komu ograniczyć prawo do swobodnego wyrażania opinii. To domena państwa i jego prawa. Unijny komisarz Thierry Breton wyraził podobny pogląd. Polityk dodał też, że Unia Europejska w takim razie będzie pierwszym miejscem, które dokładnie ureguluje działalność mediów społecznościowych. Polski europoseł Radosław Sikorski także stwierdził, że nie jest normalną sytuacją, kiedy prywatny portal decyduje komu wolno się komunikować. Dawny minister dodał jednak, że portale nie miały wyjścia. Potwierdził on też, że Unia Europejska pracuje nad uregulowaniem tego segmentu rynku.
Najostrzej sytuację skomentował z kolei rosyjski opozycjonista Aleksiej Nawalny. Działacz uznał, że to cenzura, która jest nie do przyjęcia. Zwrócił on też uwagę, że takie kraje jak Rosja bardzo chętnie będą się powoływały na przypadek Trumpa by pokazać, że nie ma nic dziwnego w cenzurze, skoro nawet prezydenta USA to spotkało. Rosjanin zaznaczył, że argumentacja za ograniczaniem dostępu Trumpowi jest prawie taka sama jak ta, którą wobec Nawalnego stosuje Kreml. Nawalny napisał też, że blokada Trumpa to efekt emocji i politycznych preferencji kierownictwa portali społecznościowych.
 
 

Źródło: www.telepolis.pl

Starsze wiadomości »
reklama
Klatka.pl
Kontakt z nami