Klatka.pl
Wiadomości z tagiem Chrome  RSS
Tim Berners-Lee stworzył internet, jaki znamy. Teraz chce go odmienić

12.01.2021 21:03

Po zaktualizowaniu przez WhatsApp swojej polityki prywatności wiele osób zdało sobie sprawę, jak niewielką kontrolę mamy nad naszymi danymi i jak niewiele narzędzi chroni naszą prywatność. Tim Berners-Lee, który kilkadziesiąt lat temu opracował standardy znane jako World Wide Web, dziś szykuje się do kolejnej rewolucji w sieci. Chce dać ludziom kontrolę nad ich danymi osobowymi gromadzonymi w&...

Źródło: feedproxy.google.com

Clipboard History: przydatne rozszerzenie do Chrome, jeśli korzystasz z kopiuj-wklej

12.01.2021 16:20

Od dłuższego czasu poszukuję narzędzia umożliwiającego w prosty sposób dostęp do zapisanej treści oraz kopiowania jej. Aktualnie natrafiłem na Clipboard History, rozszerzenie do Chrome, które dość dobrze sprawdza się jako rozwiązanie. Nie oszukujmy się, tego typu narzędzi jest od groma, ale większość z nich ma bardzo chaotyczny UI. Funkcja jest dostępna także w Windows 10, o czym niedawno&...

Źródło: feedproxy.google.com

WhatsApp zachwala swój komunikator. "Chcemy dalej chronić wasze prywatne wiadomości"

12.01.2021 11:04

WhatsApp stara się złagodzić zamieszanie związane ze zmieniającym się regulaminem, który trzeba zaakceptować w najbliższych tygodniach, bądź w przeciwnym razie – zapomnieć o dalszym korzystaniu z komunikatora. Aby, jak twierdzi, "zaprzeczyć plotkom" i czytelnie komunikować swoje zamiary użytkownikom, przygotował prostą infografikę. Największe wątpliwości w związku z ze zmieniającymi&...

Źródło: feedproxy.google.com

Chrome, Edge i Firefox pozwalały na zdalne ataki – hakerzy mogli przejmować komputery

09.01.2021 18:59

Najpopularniejsze przeglądarki internetowe na rynku, na czele z Google Chrome, dostały niedawno kluczowe łatki bezpieczeństwa, bez których byłyby nadal podatne na groźne ataki hakerów. Jak zwrócił uwagę threatpost, poważnym zagrożeniem były ostatnio szczególnie dwie luki w zabezpieczeniach, które mogły zostać wykorzystane do przejęcia komputera ofiary. Warto więc bezzwłocznie zaktualizować&...

Źródło: feedproxy.google.com

5 aplikacji na Androida, które nie powinny ci umknąć w tym tygodniu – część 35

09.01.2021 11:28



Google Play to prawdziwa kopalnia skarbów, jednak znalezienie przydatnych, starannie wykonanych aplikacji bywa trudne. Stąd pomysł, by podzielić się z Wami naszymi znaleziskami – liczymy też na wasze opinie i propozycje.

Radio 357 – słuchaj nowej stacji, sprawdź ramówkę


Cena: 0 zł, stację można wesprzeć przez Patronite. za darmo.
Radio 357 dla Androida
Radio 357 to oczywiście aplikacja nowej stacji radiowej, prowadzonej przez osoby znane między innymi z Trójki. W aplikacji można oczywiście słuchać audycji i sprawdzić ramówkę, ale pojawiło się też kilka ciekawych dodatków. Fenomenalnym posunięciem jest integracja ze Spotify. Gdy w radiu puszczona zostanie piosenka, można od razu dodać ją do swojej kolekcji w usłudze muzycznej. Ponadto można z aplikacji połączyć się z odbiornikiem Chromecast i wesprzeć inicjatywę za pośrednictwem platformy Patronite. 
Aplikacja startuje skromnie, ale w planach są bardzo ciekawe funkcje, jak możliwość ułożenia własnej ramówki, używania aplikacji jako budzika i słuchania archiwalnych audycji jako podcastów.

ZnanyLekarz – umów się na wizytę szybko i bezboleśnie


Cena: 0 zł.  za darmo.

ZnanyLekarz dla Androida
Portal ZnanyLekarz to nie tylko platforma, gdzie można poznać opinie o pracownikach służby zdrowia. Dla mnie to ostatnio podstawowe miejsce wyszukiwania lekarzy i umawiania się na wizyty – zarówno w gabinecie, jak i online. Coraz więcej przychodni udostępnia na platformie terminarz i pozwala zarejestrować się na wizytę w kilka sekund. Termin wizyty zostanie automatycznie dodany do kalendarza.
Aplikacja mobilna ZnanyLekarz ma jeszcze dwie funkcje, które są dla mnie istotne. Po pierwsze, mogę szybko umówić się na kolejną wizytę, jeśli dodam lekarza do ulubionych. To ogromna oszczędność czasu w porównaniu do rozmów telefonicznych z rejestracją w przychodni. Po drugie, aplikacja ma wbudowany czat i pozwala łatwo skontaktować się z lekarzem. Jeszcze nie wszyscy korzystając z tego rozwiązania, ale myślę, że ta aplikacja ma przyszłość. No i od razu widać ceny wizyt w prywatnych placówkach.

MeowTalk Beta – co Ci mówi Twój kot?


Cena: 0 zł. Pobierz z Google Play za darmo

MeowTalk Beta dla Androida
Aplikacja MeowTalk Beta rozpoznaje dźwięki nagrane telefonem i na tej podstawie tłumaczy, co kot chce przekazać. Koty nie mają odpowiednika języka mówionego, ale wydawane przez nie dźwięki zdradzają intencje i stan emocjonalny (zadowolenie, szukanie rodzica, głód, złość, dyskomfort i tak dalej). Aplikacja bierze pod uwagę wiek i płeć kota – należy je podać przy zakładaniu dla kota profilu. Tu też zostaną zapisane wszystkie tłumaczone nagrania kociej mowy i w każdej chwili można je odsłuchać.
Każdą z przetłumaczonych wypowiedzi można zweryfikować i w razie potrzeby poprawić tłumaczenie. Dzięki temu sztuczna inteligencja będzie się uczyć i z czasem będzie skuteczniej tłumaczyć kocie wypowiedzi. W ten sposób można też nauczyć ją nowych zwrotów. Wymaga to od 5 do 10 próbek i zajmuje około doby.
W aplikacji można założyć konto, ale nie jest to wymagane do korzystania z niej. Wtedy dane o kotku i historia „rozmów” z nim będą przechowywane tylko lokalnie. Tłumaczenie działa także offline.
 
 
 
 
 

ToonApp – zrób sobie komiksowy awatar


Cena: 0 zł + reklamy, opcjonalny abonament. za darmo
ToonApp dla Androida
ToonApp to aplikacja wykorzystująca sztuczną inteligencję, by ze zdjęcia osoby zrobić postać komiksową. ToonApp nadaje się tylko do przetwarzania w ten sposób portretów i robi to bardzo dobrze. Aplikacja bezbłędnie rozpoznaje twarz lub twarze na zdjęciu, wycina je, umieszcza na białym tle i stylizuje na komiks z ograniczoną paletą barw. Jeśli na obrazie końcowym zostaną niechciane fragmenty tła, mozna je ręcznie usunąć, korzystając ze wbudowanej „gumki”.
Aplikacja nie działa offline. Darmowa wersja pozwala zapisać grafiki kwadratowe o rozmiarze 384 x 384 px i przed przekazaniem finalnych efektów odtwarza reklamę. Płatna pozwala na przetwarzanie większych obrazów i nie wyświetla reklam.

Timezone Converter – niezbędna dla graczy online


Cena: 0 zł. za darmo
Timezone Converter dla AndroidaPandemia sprawiła, że wróciłam do grania online i jak to w grach MMO, mam towarzystwo z różnych kontynentów. Umawianie się na wspólną akcję w świecie podzielonym na strefy czasowe jest ultra upierdliwe. Timezone Converter mi to bardzo ułatwia – mogę szybko sprawdzić, która godzina jest u kogo bez przepisywania i przeliczania.
Graficzna reprezentacja stref czasowych w tej aplikacji jest niesamowicie wygodna. W ustawieniach można dodać miasta, które powinny znaleźć się na liście. Dla każdego z nich wygenerowany zostanie kolorowy pasek z dniem i nocą. Paski można przesuwać na boki, by szybko przeliczyć, która godzina będzie za jakiś czas. Można też skorzystać z kalendarza, by umówić się z kilkudniowym wyprzedzeniem.
 

Źródło: www.telepolis.pl

Acer Chromebook Spin 514 - nowy, bardziej wytrzymały i z procesorem AMD na pokładzie

07.01.2021 18:10

Acer Chromebook Spin 514
Acer zaprezentował nowego Chromebooka w swojej ofercie: Acer Chromebook Spin 514. To pierwszy model w portfolio producenta z procesorem AMD Ryzen Mobile najnowszej generacji.
Nowe laptopy Acer Chromebook Spin 514 to przede wszystkim odświeżona specyfikacja. Urządzenia mają być napędzane procesorami AMD Ryzen 3000 C-Series Mobile. Konkretnie dostępne będą warianty z układam AMD Ryzen 5 3500C oraz Ryzen 7 3700C. W najwyższej konfiguracji towarzyszyć im będzie nawet 16 GB RAM oraz dysk o pojemności 256 GB.
Oprócz tego na pokładzie znalazło się miejsce dla wyświetlacza IPS o przekątnej 14" i rozdzielczości Full HD oraz pojemnego akumulatora, który ma zapewnić nawet 10 godzin pracy na jednym ładowaniu.

Acer Chromebook Spin 514
Z zewnątrz Acer Chromebook Spin 514 ma się natomiast wyróżniać smukłą sylwetką i świetnym wykonaniem. Obudowa urządzenia wykonana została z aluminium, wyświetlacz skrywa się pod taflą szkła Gorilla Glass 3, a całość ma spełniać rygorystyczny standardy wytrzymałości amerykańskiej armii <(strong>zgodność z MIL-STD 810H12). No i "Spin" w nazwie to nie tylko dla ozdoby - zawias pozwala na obrót o 360 stopni i korzystanie z Chromebooka w trybie tabletu.
No i całość na tle laptopów z Windowsem ma być bardzo rozsądnie wyceniona. Urządzenie ma trafić do rodzimych  sklepów już w marcu, a jego ceny mają się rozpoczynać od 2399 zł.
Szykuje się więc całkiem fajny sprzęt np. dla studentów... w każdym razie jak już na dobre wrócą do normalnych zajęć.

Źródło: www.telepolis.pl

Google Chrome podpowie, które hasła musisz zmienić – wskaże "najsłabsze"

31.12.2020 15:54

Google Chrome od dawna informuje użytkowników logujących się na dowolnych stronach, jeśli ich hasła wyciekły kiedyś do sieci, a przez to należy je czym prędzej zmienić. Jak jednak zwraca uwagę serwis Techdows, w przeglądarce pojawiła się rozszerzona forma ostrzeżeń, którą można aktywować dzięki flagom. Po zmianie, Chrome podpowie również, które hasła są po prostu słabe i warto zmienić je na&...

Źródło: feedproxy.google.com

Rozszerzenia do Google Chrome zawierały trojana

30.12.2020 5:12


Eksperci z Kaspersky Lab odkryli szkodliwe pliki w niektórych rozszerzeniach do przeglądarki firmy Google. Miały one potajemnie odtwarzać filmy w celu zawyżenia liczby wyświetleń.

Źródło: nt.interia.pl

GeForce NOW – sposób na topowe gry na każdym sprzęcie

29.12.2020 16:38

GeForce NOW
Jeszcze niedawno chęć pogrania w najnowsze produkcje AAA oznaczała konieczność posiadania drogiego peceta z mocną specyfikacją lub konsoli. Rok 2020 zmienił jednak zasady gry, Na rynku oficjalnie zadebiutowała usługa GeForce NOW i od teraz najbardziej wymagające produkcje dostępne są na wyciągnięcie ręki – niezależnie od tego jaki sprzęt pod tą ręką akurat mamy.
Rok 2006. Na rynek trafia Crysis, czyli na ówczesne czasy najbardziej zaawansowana graficznie gra na rynku. Pełna kosmicznych najeźdźców tropikalna wyspa prezentowała się przepięknie, jednak w dniu premiery doświadczyć mogli tego nieliczni – produkcja miała kosmiczne wręcz wymagania sprzętowe, przez co działała wyłącznie na najmocniejszych komputerach, a i to działa… cóż, różnie. Dość powiedzieć, że powiedzenie „Czy pójdzie na tym Crysis?” na długo zadomowiło się w słowniku graczy i rzadko padała na nie odpowiedź twierdząca.

GeForce NOW
Rok 2020. Można pomyśleć, że historia lubi się powtarzać. Na rynku debiutuje Cyberpunk 2077, którego rozbudowany świat i imponująca oprawa graficzna nowej gry CD Projekt RED praktycznie miażdży słabsze komputery i konsole. Mogłoby się wydawać, że w pełnej krasie cieszyć się nim mogą jedynie nieliczni posiadacze najpotężniejszych maszyn, a jednak to nie do końca prawda. Dzięki usłudze streamingu gier GeForce NOW w Cyberpunka możemy komfortowo pograć nawet na ultramobilnym laptopie bez dedykowanej karty graficznej – wystarczy, że mamy dostęp do Internetu.

GeForce NOW – Nowy sposób na gaming


GeForce NOW to usługa streamingu gier, która wystartowała na początku tego roku, praktycznie wywracając do góry nogami zasady gry na rynku elektronicznej rozrywki. Nie tylko sprawiła, że gracze nie są już ograniczeni posiadanym sprzętem oraz wiecznie rosnącymi wymaganiami systemowymi, ale także pozwoliła nam korzystać z tytułów, które już wcześniej zakupiliśmy. No bo skoro gra znajduje się już w naszej kolekcji, to czemu mielibyśmy za nią po raz kolejny płacić? Niby oczywiste, a jednak spośród dostawców podobnych rozwiązań tylko NVIDIA pozwala nam na korzystanie z tytułów z naszej dotychczasowej biblioteki.
GeForce NOW
Aktualnie w ramach GeForce NOW obsługiwanych jest ponad 750 gier, a lista cały czas rośnie. Znajdziemy na niej zarówno najnowsze hity AAA, np. Cyberpunk 2077 i Assassin’s Creed: Valhalla, kultowe klasyki pokroju Half-Life 2 oraz niezależne perełki, takie jak Dead Cells czy Among Us. Sama usługa jest natomiast w pełni kompatybilna w najpopularniejszymi na rynku platformami cyfrowej dystrybucji: Steam, uPlay, GOG Galaxy i Epic Games Store. W praktyce oznacza to, że jeśli w przeszłości zdarzało się na już grywać na PC, to prawdopodobnie mamy już całkiem pokaźną bibliotekę gier, które w każdej chwili możemy uruchomić w chmurze. A jeśli nie, to też nic straconego – zawsze można skorzystać z darmowych gier udostępnianych na Epic Games Store i w ten sposób zacząć budowanie swojej kolekcji.
Co trzeba zrobić, żeby skorzystać z GeForce NOW? Posiadanie komputera z systemem Windows 10 lub macOS to dobry początek, choć na dobrą sprawę możemy poradzić sobie bez niego – aplikacja GeForce NOW dostępna jest także dla smartfonów i tabletów z systemami Android i iOS oraz urządzeń pracujących pod kontrolą Android TV, takich jak inteligentne telewizory czy przystawka NVIDIA Shield. Warto nadmienić, że w przypadku systemu iOS dostęp do usługi realizowany jest za pośrednictwem przeglądarki internetowej. Podobnie wygląda to na Chromebookach, na których również z powodzeniem możemy pograć.

GeForce NOW
Ważniejszy jest dostęp do Internetu, bo bez niego nie pogramy. Wbrew obiegowej opinii nie potrzebujemy jednak wcale światłowodu o jakichś wyśrubowanych parametrach. Do komfortowej zabawy z powodzeniem wystarczy 25 Mbps, a takie prędkości spokojnie można uzyskać nawet po LTE. Warto jednak upewnić się, że łącze, którym dysponujemy, potrafi zapewnić stabilne połączenie i niskie opóźnienia, gdyż z perspektywy grania są to cechy bardziej istotne od samego transferu. Na szczęście możemy to w łatwy sposób zweryfikować za pomocą narzędzia wbudowanego w usługę GeForce NOW.
Mamy to? No to wystarczy pobrać aplikację GeForce NOW, utworzyć bezpłatne konto NVIDIA, wybrać ulubioną grę i zacząć grać. Proste, prawda? Co ważne, z usługi możemy korzystać całkowicie za darmo, choć z pewnymi ograniczeniami – przede wszystkim związanymi z czasem trwania pojedynczej sesji, która nie może trwać dłużej niż godzinę. Chętni mają jednak możliwość wykupić subskrypcję Founders, która oprócz zniesienia wspomnianego limitu daje nam priorytetowy dostęp do usługi oraz możliwość aktywacji w kompatybilnych tytułach ray-tracingu. Ile taka przyjemność kosztuje? 25 zł za miesiąc lub 125 zł, jeśli zdecydujemy się z góry zapłacić za całe pół roku. Oczywiście żadnych cyrografów nie podpisujemy – jeśli pojawi się taka potrzeba, z subskrypcji możemy w każdej chwili zrezygnować i wrócić do darmowej wersji usługi.

Furtka do grania w każdych warunkach


O możliwościach, jakie niesie ze sobą GeForce NOW, chyba nie ma sensu się rozpisywać. Przede wszystkim jest to możliwość grania w najnowsze produkcje bez konieczności inwestowania wielu tysięcy złotych w sprzęt z górnej półki. Chcecie pograć w Cyberpunka 2077? W normalnych okolicznościach dla większości graczy oznaczałoby to upgrade przynajmniej karty graficznej – w dobie rosnących cen oraz ograniczonej dostępności perspektywa niezbyt zachęcająca. Na szczęście dzięki GeForce NOW można tego uniknąć i pograć na tym, co akurat mamy do dyspozycji. Być może jest to starsza stacjonarka, której wymianę z różnych przyczyn musieliśmy odłożyć w czasie, a być może telewizor z Android TV, który stoi w salonie – na jednym i drugim spokojnie damy radę pograć. Jeśli natomiast w przyszłości w końcu uda nam się zaopatrzyć w mocniejszego peceta, nic nie stoi na przeszkodzie, by przenieść się na niego z rozgrywką – gra wraz z kompletem save’ów będzie czekała.
GeForce NOW przyda się także osobom, które z różnych przyczyn zdecydują się pozbyć gamingowego peceta na rzecz czegoś bardziej mobilnego. Ten scenariusz jest mi dość bliski, bo sam jakiś czas temu znalazłem się w podobnej sytuacji – sytuacja życiowa sprawiła, że trzymanie pod biurkiem wielkiego pudła przestało mieć większy sens, więc sprzedałem je póki jeszcze trzymało jakąś wartość. Zostałem z ultrabookiem i masą gier na Steamie, w które nie mogłem dłużej pograć. Z GeForce NOW nie jest to dłużej problem – do posiadanych gier wrócić można w każdej chwili, nawet jeśli już dawno pozbyliśmy się sprzętu zdolnego je odpalić.

GeForce NOW
Wreszcie GeForce NOW to prosty sposób, by ulubionymi grami cieszyć się z dala od domu. Aplikację uruchomimy w końcu nie tylko na sprzęcie stacjonarnym, ale także na laptopie, a nawet smartfonie lub tablecie. Wystarczy wrzucić do torby pada i mamy dostęp do gier, będących poza zasięgiem jakiejkolwiek przenośnej konsoli. Fakt, do pełni szczęścia potrzebne nam będzie jeszcze przyzwoite połączenie z Internetem, ale nie powinien to być duży problem. Kiedy testowaliśmy usługę, granie za pośrednictwem LTE było jak najbardziej możliwe, a przecież wielkimi krokami nadchodzi technologia 5G, która ma nam przynieść wyższe transfery i niższe opóźnienia. W przypadku streamingu gier z pewnością odczujemy z tego tytułu wyraźne korzyści.
Jak widać GeForce NOW już dzisiaj stanowi kuszącą alternatywę dla bardziej tradycyjnych platform. Wydajność topowego peceta dostępna na każdym sprzęcie, możliwość odpalenia posiadanych już gier oraz atrakcyjna cena – to wystarczy, by propozycja NVIDII mogła nieźle namieszać na rynku. Tymczasem producent nie spoczął na laurach i cały czas swoją usługę rozwija. Na horyzoncie czeka nas m.in. możliwość grania w 4K czy możliwość grania bezpośrednio w przeglądarce także na systemie Linux. Na pewno jest na co czekać!
Zainteresowani? W takim razie polecamy zajrzeć na , gdzie znajdziecie więcej informacji oraz link do pobrania aplikacji.

Windows 10: naprawiono bug uniemożliwiający zapamiętanie haseł

29.12.2020 7:46



W listopadzie Microsoft zaczął otrzymywać zgłoszenia od użytkowników Windows 10, które donosiły, że system nie zapamiętuje haseł Chrome, Edge, OneDrive i innych aplikacji. Teraz wyszła do niego łatka.
Na szczęście problem ten dotyczy niewielkiej ilości użytkowników. A polega on na tym, że w wielu aplikacjach hasła nie są zapamiętywane i tak za każdym razem, kiedy chcesz na przykład zalogować się do OneDrive, musisz wpisać login i hasło. Nie jest to jakaś poważna dysfunkcja Windows 10, ale może być na dłuższą metę uciążliwa. Pojawia się w edycjach systemu od 2004 w górę. A skąd się wzięło takie zachowanie? Badacz Google, Tavis Ormandy, wykrył, że winę ponosi Task Scheduler, czyli harmonogram zarządzania procesami, który kasuje zapamiętaną zawartość LSASS - procesu odpowiadającego m.in. za bezpieczeństwo i szyfrowanie kluczy w DPAPI.
W chwili obecnej Microsoft ma już gotową łatkę, a jako pierwsi korzystają z niej uczestnicy programu Windows Insider. Do powszechnego użytku wejdzie dopiero podczas większej aktualizacji, zaplanowanej na marzec 2021 roku. Warto dodać, że kasowanie LSASS ma także inny efekt - kasuje ciasteczka przeglądarek. To zaś zostanie naprawione podczas najbliższego Patch Tuesday.

Źródło: www.telepolis.pl

Starsze wiadomości »
reklama
Klatka.pl
Kontakt z nami