Klatka.pl
Wiadomości z tagiem IKO  RSS
Parler został zhakowany. Z serwerów wykradziono niemal wszystkie dane

13.01.2021 7:56

Parler został zhakowany
Serwery prawicowego serwisu społecznościowego Parler zostały zhakowane. Wykradziono niemal wszystkie dane, nawet te, które zostały przez użytkowników usunięte. 
Od kilku dni serwis Parler reklamowany był przez prawą część politycznego sporu jako oaza spokoju i miejsce, gdzie nie ma cenzury Facebooka oraz Twittera. Strona miała być miejscem, gdzie konserwatyści bez skrępowania mogą wygłaszać swoje teorie i opinie, nie ryzykując bana. Jednak wygląda na to, że serwis szybciej umrze, niż zyskiwał na popularności.

Parler został zhakowany


Nieznani sprawcy prawdopodobnie wykradli niemal wszystkie dane z serwerów Parlera, chociaż nie ma zgody co do tego, co dokładnie trafiło w ich ręce. Jedni twierdzą, że są w posiadaniu informacji poufnych, jak chociażby numery kart kredytowych oraz numery telefonów. Inni z kolei przekonują, że zarchiwizowane zostały tylko te rzeczy, które były dostępne publicznie. Warto jednak pamiętać, że serwis pozwala na weryfikację profilu, do której wymagane było przesłanie skanu dowodu osobistego lub prawa jazdy. Jeśli hakerzy uzyskali do tego dostęp, to mają w swoich rękach potężny oręż.
Wszystkie informacje, jak twierdzi użytkownik Twittera o pseudonimie @donk_enby, zostały zarchiwizowane i powielone, więc trudno będzie się ich pozbyć. Według najnowszych informacji to około 70 TB danych, co daje około 99 procent tego, co zostało opublikowane na Parlerze. Inicjator całej akcji przekonuje, że zrobili to, aby zabezpieczyć dowody związane z niedawnym atakiem na Kapitol Stanów Zjednoczonych. Akcja była koordynowana między innymi przez Parlera. Poza tym użytkownicy platformy dzielili się za jej pośrednictwem zdjęciami i filmami, często pod własnym imieniem i nazwiskiem. To cała kopalnia dowodów, włącznie ze współrzędnymi geograficznymi.

Usuwanie dowodów nic nie dało


Co ciekawe, gdy tylko użytkownicy zdali sobie sprawy z tego, że sami opublikowali dowody przeciwko sobie, to zaczęli usuwać zdjęcia i filmy. Rzecz w tym, że znikały one tylko z ich profilów, a nie z serwerów Parlera, więc hakerzy nadal są w ich posiadaniu. Początkowo samo włamanie miało przebiec w tajemnicy, ale pojawiło się ryzyko . Dlatego @donk_enby, wraz z innymi osobami, zdecydowali się na przyspieszenie planu. Sam porównał ich działania do grupy osób, która wbiega na palącego się domu, aby wyciągnąć z niego wszystko, co tylko się da.
Nowy domem dla prawicowej i konserwatywnej części politycznego sporu prawdopodobnie stanie się Gab. O ile Parler był czymś w rodzaju Facebooka, tak Gab jest wzorowany na Twitterze.

Źródło: www.telepolis.pl

Teraz możesz zagrać w Pokemon Red na... Twitterze

12.01.2021 22:16

Pokemon Red na Twitterze
Użytkownicy Twittera mogą wziąć udział w zabawie, w ramach której wspólnymi siłami przechodzą  kultowe Pokemon Red. Za "wyświetlacz" robi im avatar jednego profili.
Akcję ze wspólnym przechodzeniem popularnego tytułu zainicjował Constantin Liétard, który udostępnił innym użytkownikom swój profil na portalu jako jedyną w swoim rodzaju "konsolę do gier".
Jak to działa? Pod wskazanym tweetem użytkownicy zostawiają komentarze odpowiadające naciśnięciu odpowiedniego przycisku GameBoya. Co 15 sekund komendy są sumowane, a ta z największą liczbą głosów zostaje wykonana. Rozgrywka "wyświetlana" jest natomiast w formie avatara profilu.

Tagi: Play, CES, HIS, Twitter, IEM, IKO
Źródło: www.telepolis.pl

Telegram zamiast WhatsApp – już 500 mln użytkowników!

12.01.2021 19:56


Telegram zamiast WhatsApp – już 500 mln użytkowników!
Kolejnym wygranym po zapowiedzi zmiany polityki prywatności w WhatsApp jest Telegram. Komunikator przekroczył właśnie pułap 500 milionów aktywnych użytkowników. Gigantyczny wzrost nowych rejestracji nastąpił w ciągu ostatnich trzech dni.
Twórca komunikatora, Pawieł Durow, poinformował dziś o przekroczeniu przez Telegram liczby 500 milionów aktywnych użytkowników z całego świata. Co jednak najciekawsze, aż 25 milionów z nich dołączyło do Telegrama w ciągu ostatnich 72 godzin.  
Skąd przybyli nowi użytkownicy w ciągu tych trzech dób? Najwięcej z Azji – 38%. Na drugim miejscu znalazła się Europa – 27% – na trzecim Ameryka Łacińska (21%), zaś najmniej nowych rejestracji pochodzi z Bliskiego Wchodu – 8%. W tym zestawieniu zabrakło Ameryki Północnej, ale z rankingów popularności w sklepie Google Play wynika, że również i tam Telegram jest chętnie używany, a w najnowszym rankingu znalazł się tuż za Signalem i nad WhatsAppem.


Jak zdradził Durow, już wcześniej zdarzały się nagłe przyrosty zainteresowania Telegramem, ale tak jeszcze w całej 7-letniej historii aplikacji nie było nigdy. W zeszłym roku aplikacja zdobywała już 1,5 mln użytkowników dziennie, jednak ostatnie trzy dni to absolutny rekord. Twórca komunikatora wiąże wzrost popularności swojej aplikacji z rosnącymi obawami użytkowników o prywatne dane. 
Ludzie nie chcą już wymieniać swojej prywatności w zamian za bezpłatne usługi. Nie chcą już być zakładnikami monopoli technologicznych, którym wydaje się, że wszystko im ujdzie na sucho, dokąd ich aplikacje mają krytyczną masę użytkowników

– ocenił Pawieł Durow.
Durow przekonuje, że dzięki tak ogromnej liczbie użytkowników, jaką zdobył jego komunikator, oraz coraz szybszemu rozwojowi aplikacji, Telegram stał się największym schronieniem dla osób poszukujących platformy komunikacyjnej zapewniającej prywatność i bezpieczeństwo. 
 
Twórca komunikatora wyraźnie nawiązuje do malejącej w ostatnim czasie popularności WhatsAppa, który po zapowiedzi nowej polityki dotyczącej prywatności zaczął masowo tracić użytkowników. To spowodowało ogromne zainteresowanie komunikatorem Signal, ale także, jak się okazuje, Telegramem.
Telegram to darmowy komunikator założony w połowie 2013 roku. Można z niego korzystać na urządzeniach mobilnych z Androidem i iOS, a także ma komputerach Windows, Mac i Linux. Jedną z zalet komunikatora jest szyfrowanie rozmów end-to-end między użytkownikami smartfonów, co przyciąga osoby obawiające się o bezpieczeństwo swoich danych.
Atutem Telegrama jest także to, że nie stoi za nim żaden z gigantów technologicznych, komunikator nie ma reklam, nie daje też dostępu do danych użytkowników agencjom rządowym i komercyjnym firmom zarabiającym na przetwarzaniu danych. Jak przekonuje Durow, od momentu uruchomienia Telegram nie ujawnił ani jednego bajta prywatnych danych swoich użytkowników stronom trzecim.
 
 

Źródło: www.telepolis.pl

Masz rozrusznik? Lepiej uważaj na nowe iPhone'y!

12.01.2021 19:44

Apple MagSafe może zakłócać pracę rozruszników serca
Technologia MagSafe zastosowana w telefonach iPhone 12 może nie być w stu procentach bezpieczna dla użytkowników. Jak sugerują najnowsze badania, może ona powodować zaburzenia pracy rozruszników serca.
Wyniki wspomnianych badań opublikowano w periodyku Heart Rhythm Journal. Podczas przeprowadzonych w ich trakcie testów umieszczenie iPhone'a 12 w pobliżu rozrusznika serca Medtronic powodowało zatrzymanie jego pracy. Jak łatwo się domyślić, w praktyce taka sytuacja może stanowić poważne zagrożenie dla życia.
Jako winnego wskazano technologię MagSafe, czyli nowy sposób na bezprzewodowe ładowanie telefonu, który zadebiutował wraz z iPhone'ami 12. W ładowarkach są wykorzystywane duże magnesy, które mają być bezpośrednim źródłem problemów w pracy rozruszników.
Przytoczone badania pozwalają więc wysnuć bardzo poważne oskarżenia przeciwko Apple oraz ich nowej technologii. Bardzo możliwe jednak, że byłoby to nadmierne uproszczenie. Sam producent zwraca bowiem uwagę, że technologia MagSafe, owszem, może wpływać na pracę rozruszników, ale nie w większym stopniu niż wcześniejsze modele iPhone'ów. Podobnie ma się zresztą sprawa z większością smartfonów, które potencjalnie również mogą zakłócać pracę rozruszników..
I tu pojawia się istotne pytanie, na które badania z Heart Rhythm Journal nie dają jednoznacznej odpowiedzi: czy iPhone 12 rzeczywiście jest bardziej niebezpieczny niż inne smartfony na rynku? Praktyka na razie na to nie wskazuje - w innym wypadku media huczałyby od doniesień o fali zgonów wywołanej przez smartfony Apple. Z drugiej jednak strony teoretycznie ryzyko istnieje, więc ostrożność zdecydowanie nie zaszkodzi - przynajmniej do czasu kolejnych badań, które pozwoliłyby tę kwestię jednoznacznie wyjaśnić.

Źródło: www.telepolis.pl

Sztuczna inteligencja rozpozna cię na ulicy? SI to dla Polski wielka szansa

12.01.2021 18:30


Polityka rozwoju SI w Polsce
Godność człowieka i rozwój sztucznej inteligencji to temat dzisiejszej konferencji KRMC. Czy mamy się czego o obawiać? Jakie szanse daje sztuczna inteligencja, a jakie przynosi ryzyka?
„Polityka rozwoju sztucznej inteligencji w Polsce”  we wrześniu 2020. To pierwszy w Polsce tak kompleksowo mówiący o SI dokument. Stanowi on oczywiście uzupełnienie między innymi Strategii Odpowiedzialnego Rozwoju, przenosi założenia planów Komisji Europejskiej w tym zakresie i założeń organizacji międzynarodowych. Przede wszystkim jednak jest to dokument „żywy”, którego twórcy od początku zakładają, że będzie się cyklicznie zmieniał. Nie można inaczej pisać o dziedzinie techniki, która rozwija się w takim tempie, jak SI.

Szpiegowanie Polaków przez SI? Marek Zagórski uspokaja


Polski dokument ma jeszcze jedną wyjątkową cechę. Zwykle w takich zapisach dużo miejsca poświęca się transparentności algorytmów czy etyce gromadzenia danych. W Polsce osią jest etyka, a konkretnie zachowanie godności człowieka – kwestia często pomijana w innych krajach.
Warto dodać, że podczas konferencji prasowej usłyszałam też wprost ważną obietnicę z ust Marka Zagórskiego. W Polsce nie będzie systemów najbardziej inwazyjnych, w tym stosujących masowe rozpoznawanie twarzy. Byłyby one niezgodne z RODO, a do tego zwyczajnie nieetyczne. Nie będzie też zgody na systemy ograniczające dostęp do świadczeń medycznych czy podnoszące kwoty ubezpieczeń na podstawie analizy danych o zdrowiu. To jedna z najczęstszych obaw, gdy mówimy o możliwościach praktycznego zastosowania sztucznej inteligencji.
 
 
Z SI jest trochę jak z energią atomową. Można zasilić miasto bez generowania zanieczyszczeń, a można to miasto doszczętnie zniszczyć bombą. Dlatego też zapisy przewidują nadzór nad badaniami i dofinansowanie badań związanych z etyką SI. Poza tym w dokumencie znajdują się też zapisy prawne, standardy techniczne i zapisy umożliwiające współpracę międzynarodową. 

Kto stoi w miejscu, ten się cofa


Myślę że to powiedzenie najlepiej oddaje tempo rozwoju sztucznej inteligencji. Wystarczy przespać jeden szczegół, by zostać w tyle na lata. Ucierpi na tym gospodarka, edukacja, współpraca międzynarodowa, a obywatelom lepsze jutro przejdzie koło nosa. Polityka rozwoju SI ma do tego nie dopuścić. Plan zakłada, że wdrożenie zasad dotyczących SI może zwiększyć dynamikę PKB nawet o 2,65 pp w każdym roku.
Na początek dobra wiadomość dla tych, którzy pokochali pracę zdalną. W działaniach społecznych „Polityka rozwoju SI w Polsce” zakłada dostosowanie prawa do pracy zdalnej, szczególnie w zawodach kreatywnych. Programy ułatwiające przekwalifikowanie się na zawód związany z SI będą traktowany priorytetowo. Ponadto rząd będzie zachęcał zagranicznych specjalistów do zamieszkania w Polsce, a społeczeństwo do podnoszenia kompetencji cyfrowych.
Spokojnie, nie stracimy pracy przez sztuczną inteligencję. Oczywiście wiele zawodów zostanie uzupełnionych lub zastąpionych maszynami, ale to nie znaczy, że tysiące osób wylądują na bruku. Według przewidywań Gartnera za każde 100 zrobotyzowanych miejsc pracy powstanie nawet 130 miejsc pracy dla specjalistów lub w zupełnie nowych zawodach, bardziej prestiżowych i lepiej płatnych. W Polsce jest już 500 tysięcy osób pracujących z SI, w najbliższych latach będziemy potrzebować jeszcze przynajmniej 200 tysięcy. Podczas konferencji prasowej KPRM padła nawet wzmianka o e-rezydencji.
Powiązane ze społeczeństwem są też działania na rzecz biznesu. Przedsiębiorcy parający się sztuczną inteligencją mogą liczyć na nowe ułatwienia zachęty podatkowe i szkolenia kadry na każdym szczeblu. Z drugiej strony będzie bardziej ścisła weryfikacja, czy firma naprawdę zajmuje się SI, czy tylko się tak przechwala. Powstaną również prawne i organizacyjne ramy dla testowania SI, choćby w autonomicznych samochodach.
Tu dochodzimy do pewnego paradoksu. Polska jest widziana jako kraj szybko nadrabiający straty, chętnie przyjmujący nowe technologie i kształcący dobrych absolwentów kierunków naukowo-technicznych. Mimo tego Polacy ufają SI jeszcze mniej, niż Czesi i Węgrzy, publikacji naukowych z tego zakresu również tworzymy niewiele. To bardzo dziwne w kraju, którego gospodarka w 46% bazuje na przepływie danych.

Bez nauki jak bez ręki


Na tym polu niczego nie osiągniemy bez zmian w systemie edukacji. Im wcześniej, tym lepiej. Polityka wdrażania SI w Polsce zakłada między innymi mikrogranty na tworzenie zupełnie nowych narzędzi dydaktycznych. Powstaną również nowe kierunki związane z SI, przy czym będą to nie tylko kierunki techniczne. Sztuczna inteligencja może pomóc nam w wielu innych dziedzinach, od podpowiadania decyzji finansowych po odszyfrowanie wymarłych języków.
Polityka zakłada również ułatwienia dla firm obejmujących patronatami klasy o profilach przydatnych przy rozwijaniu SI. Rząd będzie też pracował nad zniesieniem barier, które utrudniają badania naukowe nad SI.
Sektor publiczny jest prowodyrem zmian, ale także beneficjentem. Nowa polityka wdrożenia SI zakłada między innymi obsługę zamówień publicznych przez oprogramowanie. Do listy obietnic trzeba dopisać również transparentność algorytmów obsługujących sektor publiczny i szersze udostępnianie danych publicznych (nareszcie!). To ostatnie ma być zachętą do tworzenia nowych modeli i rozwiązywania problemów.
 

Źródło: www.telepolis.pl

Xiaomi RedmiBook Pro - nadchodzi nowy laptop z procesorami Intel Tiger Lake-H35

12.01.2021 17:39

Xiaomi RedmiBook Pro
Xiaomi jako jeden z pierwszych producentów zapowiedział laptopa wyposażonego w nowe procesory Intel Tiger Lake-H. Trafią one do nadchodzącego modelu RedmiBook Pro.
Zapowiedź nowego RedmiBook Pro pojawiła się w chińskim serwisie Weibo. Producent opublikował grafikę, w której potwierdza, że nowy laptop zostanie wyposażony w nowe procesor Intel Core 11 generacji i... to by było w zasadzie na tyle potwierdzonych informacji. Urządzenie ma zostać zaprezentowane w lutym, podczas specjalnego wydarzenia, więc wtedy z pewnością dowiemy się więcej na jego temat nieco więcej.
Biorąc pod uwagę, że w zapowiedzi mowa o wydajnych procesorach z serii H, spodziewamy się, że nowy laptop będzie pozycjonowany przede wszystkim jako stacja robocza do zastosowań multimedialnych. Czyniłoby to z niego ciekawą i - miejmy nadzieję - tańszą alternatywę m.in. dla urządzeń z serii MacBook Pro oraz Dell XPS. Czy tak rzeczywiście będzie? Przekonamy się niebawem.

Źródło: www.telepolis.pl

Mobilne GeForce RTX 3000 w benchmarkach - poznaliśmy ich wydajność

12.01.2021 16:34

Mobilne GeForce RTX 3000 w benchmarkach
Do sieci trafiły pierwsze wyniki mobilnych układów graficznych z serii GeForce RTX 3000 w testach benchmarkowych. Prezentują się bardzo obiecująco.
Już za kilka godzin Nvidia powinna zaprezentować mobilne wersje układów z rodziny Ampere, dzięki czemu poznamy ich szczegółową specyfikację. Zanim to jednak nastąpi, redakcja serwisu Notebookcheck uzyskała dostęp do wyników nowych GeForce'ów w popularnym 3DMarku, dzięki czemu poznaliśmy ich wydajność.
Rezultaty prezentują się bardzo obiecująco. Co prawda poszczególne układy ustępują swoim desktopowym odpowiednikom, ale skok względem poprzedniej generacji nadal pozostaje bardzo wyraźny. GeForce RTX 3080 może się pochwalić wynikiem zbliżonym do stacjonarnego RTX 3070 oraz o ok. 14 procent wyższym niż mobilny RTX 2080 Super.
Mobilne wersje RTX 3070 i RTX 3060 miałyby przynieść jeszcze wyższy skok wydajnościowy, uzyskując w testach rezultaty odpowiednio o ok. 26 i 29 procent wyższe względem poprzedniej generacji.
Oczywiście w praktyce wydajność laptopów z nowymi GeForce'ami będzie uzależniona od wielu dodatkowych czynników, takich jak chociażby zastosowany układ chłodzenia. Mimo to opublikowane wyniki pozwalają być dobrej myśli i sugerują, że nowe laptopy przyniosą naprawdę wyraźny skok wydajności.

Źródło: www.telepolis.pl

Aplikacje nie tylko fałszywe, ale i złośliwe. To nowy rodzaj ataku na Androida

12.01.2021 16:07


Aplikacje nie tylko fałszywe, ale i złośliwe. To nowy rodzaj ataku na Androida
Badacze firmy Sophos zidentyfikowali nowy rodzaj ataku na użytkowników urządzeń z systemem Android. Cyberprzestępcy stworzyli fałszywe wersje m.in. oficjalnej aplikacji rządowej Pakistanu, aplikacji firmy ubezpieczeniowej oraz porównywarki cen operatorów telefonicznych.
Złośliwe wersje programów przechwytują z urządzeń kontakty, treść wiadomości SMS, dane z dokumentów tożsamości, informacje o lokalizacji czy zdjęcia, a następnie przesyłają je na serwery przestępców. Analitycy z Sophosa ostrzegają, że dotychczas celem były aplikacje dla użytkowników w Pakistanie, jednak atak może zostać łatwo powtórzony w każdym miejscu na świecie. 
 
Fałszywe aplikacje są identyczne, jak ich legalne odpowiedniki dostępne w Google Play Store, umożliwiają też korzystanie z tych samych funkcji. Przestępcy wybrali pięć programów działających w Pakistanie: oficjalną aplikację rządową Pakistan Citizen Portal, muzułmański zegar modlitewny, aplikację do porównywania ofert operatorów telefonicznych, narzędzie do sprawdzania ważności karty SIM oraz program firmy ubezpieczeniowej. 
 
Złośliwe narzędzia po uruchomieniu przechwytują identyfikator IMEI urządzenia, informacje o lokalizacji, pełną listę kontaktów, treść wiadomości tekstowych, zestawienie połączeń czy katalogi karty SD. Aplikacja Pakistan Citizen Portal skłania też użytkowników do podania swojego numeru dowodu osobistego, danych paszportowych, haseł do Facebooka i innych serwisów. Niektóre ze sfałszowanych aplikacji zawierają mechanizm umożliwiający nagrywanie rozmów telefonicznych i dźwięków rejestrowanych przez urządzenie. Funkcje te nie zostały jednak jeszcze aktywowane przez przestępców. 
 
Fałszywe wersje aplikacji nie są dostępne w oficjalnym sklepie Google Play Store, ale na stronach imitujących m.in. pakistański serwis rządowy. Użytkownicy mogli otrzymać linki z instrukcją pobrania programów m.in. SMS-em lub mailem. Cyberprzestępcy szyfrują przy tym stworzony przez siebie kod, instalowana aplikacja nie jest więc identyfikowana jako złośliwa podczas wstępnego skanowania przez urządzenie. 
Każdy, kto korzysta z telefonu komórkowego, powinien pamiętać o podstawowych zasadach ochrony: nieklikaniu w linki otrzymywane mailem czy SMS-em i pobieraniu aplikacji tylko z oficjalnych źródeł. Ważne jest także zwracanie uwagi na uprawnienia, o które prosi instalowany program. Jeśli zegar czy porównywarka ofert żąda dostępu do wiadomości, listy kontaktów czy zdjęć, powinno to wzbudzić czujność. Warto też rozważyć instalację na urządzeniu mobilnym programu antywirusowego, który będzie chronił dane przed podobnymi zagrożeniami

– ostrzega Łukasz Formas, kierownik zespołu inżynierów w firmie Sophos.
 
 

Źródło: www.telepolis.pl

MRPiT chce nowych zasad w cyfrowym świecie. Czas na transparentne algorytmy i reguły

12.01.2021 13:25

Ministerstwo Rozwoju, Pracy i Techologii ustosunkowało się do interpelacji grupy posłów pytających o zagrożenia związane m.in. z nieuczciwymi praktykami stosowanymi przez dominujące podmioty cyfrowe – zwrócono uwagę na Twitterze. W dokumencie opublikowanym jeszcze pod koniec grudnia 2020 roku, MRPiT poparło "katalog zakazanych praktyk" i zaproponowało wprowadzenie nowych obowiązków dla&...

Tagi: LG, Twitter, ERP, Blik, IKO
Źródło: feedproxy.google.com

Korzystasz z Tindera? Opłatę za to możesz doliczyć do rachunku w Orange

12.01.2021 11:49


Tinder randki płatności Orange
Osoby, które korzystają z Tindera, będą mogły związane z tym opłaty ponosić razem z rachunkiem za usługi Orange. Zapłata może być też pobrana z pomarańczowego konta prepaid.
Tinder to jedna z najpopularniejszych aplikacji randkowych na świecie, dzięki której można nawiązać nowe znajomości. Od teraz, klienci Orange opłatę za korzystanie z Tindera doliczą do swojego rachunku telefonicznego lub, w przypadku oferty prepaid, zostanie ona pobrana z doładowania prepaid. Dodatkowo można zyskać pierwszy miesiąc korzystania z opcji Tinder Plus i Gold za pół ceny.
 
 
Pandemia COVID-19 wbrew obostrzeniom spowodowała, że staliśmy się dla siebie bliżsi. Tęsknimy za kontaktem z drugą osobą, co sprawia, że komunikatory pękają w szwach. Dystans społeczny sprawił, że przeglądanie Tindera stało się sposobem na życie towarzyskie. I dzięki temu platforma ta biła rekordy popularności. W niedzielę 29 marca 2019 roku było najwięcej „przeciągnięć” niż w jakikolwiek pojedynczy dzień w historii Tindera (ponad 3 miliardy).
W ciągu ostatnich kilku miesięcy korzystanie z happy hours, koncertów czy spotkania przy kawie jest możliwe tylko wirtualne, dlatego Tinder uruchomił nową funkcję, dzięki której użytkownicy mogą  prowadzić rozmowy wideo w aplikacji. Czat wideo, ma pomóc użytkownikom lepiej poznać ich pary oraz jeszcze bardziej udzielać się towarzysko na Tinderze.

Płatność za usługi elektroniczne w Orange. Jak to działa?


Aby zapłacić za usługi elektroniczne, nie trzeba podawać swoich danych, numeru konta bankowego lub karty płatniczej. Płatności za zakupy, na przykład bilety, aplikacje czy gry znajdują się na dokumencie zestawienie produktów i płatności elektronicznych, który będzie dołączony do rachunku Orange. Można ustalić limity płatności i w ten sposób kontrolować wydatki. To także oszczędność czasu, bo płatność można zlecić za pomocą kilku kliknięć. Nie trzeba pamiętać o logowaniu do aplikacji bankowych czy wypełnianiu długich formularzy.
Za co jeszcze można płacić w systemie? Za prenumeratę Wyborcza.pl, mobilet, mobilny parking i wiele innych. Partnerów można znaleźć na stronie www.orange.pl/view/plac-z-orange.
 
 

Tagi: Orange, HIS, Plus, IEM, IKO
Źródło: www.telepolis.pl

Starsze wiadomości »
reklama
Klatka.pl
Kontakt z nami