Klatka.pl
Wiadomości z tagiem Obudowa  RSS
Oppo Find X3 Pro 5G: tak wygląda nadchodzący flagowiec. Trochę jak iPhone

12.01.2021 20:52


Oppo Find X3 Pro 5G: tak wygląda nadchodzący flagowiec. Trochę jak iPhone
Oppo Find X3 Pro 5G to jeden z nowych flagowców chińskiej marki, którego premiera zbliża się coraz większymi krokami. Specyfikacja telefonu częściowo była już znana wcześniej, jednak wygląd pozostawała tajemnicą. Aż do teraz. W sieci pojawiły się rendery, zdradzające kształt obudowy nowego flagowca Oppo oraz wygląd jego aparatu.
Grafiki przedstawiające wygląd Oppo Find X3 Pro 5G ujawnił Evan Blass, więc są to materiały raczej wiarygodne. Widoczny na renderach niesymetryczny układ czterech aparatów umieszczonych w lewym górnym rogu tyłu obudowy zdradza wyraźną inspirację najnowszymi iPhone’ami, ale nie jest to też stuprocentowa kopia. Moduł aparatu w Oppo Find X3 Pro 5G wyraźnie wystaje, ale ma też lekkie zaoblenia i nie ma tam tak ostrych krawędzi, jak u Apple. W module foto widać też doświetlenie LED oraz otwór mikrofonu do nagrywania wideo.
Oppo Find X3 Pro 5G
Z wcześniejszych informacji wynika, że główny aparat w Oppo Find X3 Pro 5G ma rozdzielczość 50 Mpix (matryca Sony IMX766), towarzyszy ma drugi aparat z matrycą o takiej samej rozdzielczości, ale z obiektywem szerokokątnym. Trzeci aparat to połączenie matrycy 13 Mpix z teleobiektywem, zapewniającym zoom optyczny 2x, a całość uzupełnia aparat do zdjęć makro 3 Mpix. Oppo Find X3 Pro 5G ma ponadto pozwolić na nagrywanie 10-bitowego wideo 4K.
Obudowa Oppo Find X3 Pro 5G jest zaokrąglona na brzegach, a przedni panel niemal w całości wypełnia duży ekran AMOLED o przekątnej 6,7 cala o rozdzielczości 1440p z odświeżaniem 120 Hz i pełnym wsparciem dla wideo 10-bit.
Oppo Find X3 Pro 5G
Pod obudową kryje się układ Snapdragon 888, a energię do pracy ma dostarczyć akumulator 4500 mAh z szybkim ładowaniem SuperVOOC 2.0 65 W oraz szybkim bezprzewodowym 30 W VOOC Air.
Oppo Find X3 Pro 5G powinien zadebiutować pod koniec marca lub na początku kwietnia i będą mu towarzyszyć modele Oppo Find X3, Oppo Find X3 Neo i Find X3 Lite. Ten ostatni to przebrandowany Oppo Reno5 5G, dostępny na rynku chińskim.
 
 

Źródło: www.telepolis.pl

LG Rollable - zwijany smartfon pojawił się na CES 2021

11.01.2021 20:01

LG Rollable
Firma LG podczas targów CES 2021 pokazała swojego smartfona z rozwijanym wyświetlaczem.
Podczas gdy druga już generacja składanych smartfonów nadal przywodzi nam na myśl rekwizyty z filmów science-fiction, firma LG idzie o krok dalej i szykuje telefon z ekranem rozwijanym. Podczas trwających targów CES 2021 producent pokazał prototyp takiego urządzenia, dzięki czemu pierwszy raz mogliśmy zobaczyć, jak będzie wyglądało w praktyce.
Niestety wspomniana "prezentacja" trwała raptem kilkanaście sekund i miała charakter krótkiej wstawki podczas głównej prezentacji producenta na trwających właśnie targach. Dzięki niej dowiedzieliśmy się jednak, jak ma wyglądać nadchodzące urządzenie i w jaki sposób ma działać wykorzystany w nim mechanizm.
Na wideo widzimy urządzenie kształtem przypominające klasycznego smartfona, które rozsuwa się do rozmiarów tabletu. Obudowa pełni tutaj rolę stelażu, wzdłuż którego rozsuwa się zwijany ekran. Choć na pozór takie rozwiązanie przypomina dostępne już na rynku składane urządzenia, tak ma nad nim kilka zalet. Przede wszystkim nie ma konieczności dodawania drugiego, zewnętrznego ekranu, ani charakterystycznej fałdki w miejscu zgięcia. Z drugiej jednak strony obawy może budzić jego wytrzymałość podczas codziennego użytkowania, choć to będziemy mogli zweryfikować dopiero w praktyce.
LG nie podzieliło się póki co żadnymi szczegółami na temat specyfikacji oraz daty premiery urządzenia. Prawdopodobnie znamy jednak jego nazwę. Serwis Engadget donosi, że kiedy zwijany smartfon trafi na rynek, będzie się nazywał LG Rollable.

Źródło: www.telepolis.pl

Lenovo YOGA Slim 7i Pro - nowy Ultrabook z ekranem OLED 16:10

11.01.2021 8:43

Lenovo YOGA Slim 7i Pro - Ultrabook z ekranem OLED
Lenovo zaprezentowało nowego Ultrabooka o nazwie YOGA Slim 7i Pro. Jest on wyposażony między innymi w nowe procesory Intel Tiger Lake, grafikę NVIDII oraz ekran OLED o proporcjach 16:10.
Lenovo zaprezentowało nowego, 14-calowego Ultrabooka YOGA Slim 7i Pro. Ten dostępny będzie w wersji albo z dość standardowym ekranem LCD, albo w wariancie z panelem OLED o odświeżaniu 90 Hz. Maksymalna, dostępna rozdzielczość to 2880 × 1800 pikseli, bowiem ekran laptopa ma proporcje 16:10. Producent zapewnia, że zastosowana matryca OLED w 100-procentach pokrywa palety barw DCI-P3 i Adobre RGB oraz w 125-procentach gamut sRGB, co czyni laptopa niemal idealnym do obróbki grafiki, zdjęć oraz wideo.

Lenovo YOGA Slim 7i Pro - Ultrabook z ekranem OLED


Jeśli chodzi o specyfikację, to Ultrabook dostępny będzie między innymi w wersji z procesorem Intel Core i7-1165G7 (Tiger Lake) i zintegrowaną grafiką Intel Iris Xe z 96 blokami wykonawczymi. Te będą wspierane przez maksymalnie 16 GB pamięci LPDDR4 o taktowaniu 4266 MHz. W razie potrzeby dostępna będzie też wersja ze dedykowanym GPU w postaci NVIDIA GeForce MX450 z 2 GB pamięci GDDR6. 

Lenovo YOGA Slim 7i Pro - Ultrabook z ekranem OLED
Lenovo YOGA Slim 7i Pro ma dwa złącza Thunderbolt 4 (DP 1.4, Power Delivery USB 3.0, USB 4), jeden USB 3.2 Gen 1 oraz dwa gniazda mini-jack 3,5 mm. Producent nie zapomniał też o module WiFi 6. generacji oraz Bluetooth 5.0. Laptop zasilany jest przez akumulator o pojemności 61 Wh. Obudowa niemal w całości wykonan jest z matowego aluminium, przez co konstrukcja waży 1,45 kg. Niestety, póki co nie znamy ani daty premiery, ani ceny nowego komputera.

Źródło: www.telepolis.pl

iPad Pro z 12,9-calowym ekranem mini-LED zadebiutuje w marcu?

08.01.2021 16:05

Apple iPad Pro 2021
Według najnowszych plotek w marcu zadebiutują nowe iPady Pro. Model z 12,9-calowym ekranem wyposażony będzie w nowy ekran mini-LED.
Nie będzie chyba przesadą stwierdzenie, że Apple nie ma wielkiej konkurencji na rynku tabletów. Pomimo tego firma z Cupertino nie ustaje w ciągłym ulepszaniu swoich modeli. Jeśli wierzyć najnowszym plotkom, to w marcu tego roku zadebiutuje nowy iPad Pro z 12,9-calowym ekranem. Chociaż pod względem designu będzie prezentował się podobnie do aktualnie dostępnych modeli, to obudowa będzie minimalnie cieńsza. To zasługa ekranu mini-LED, na temat którego plotki krążą po sieci już od dłuższego czasu.

iPad Pro 2021 z nowym ekranem mini-LED


Z pogłosek wynika, że nowy iPad Pro z 12,9-calowym ekranem będzie wyglądał niemal tak samo, jak zeszłoroczny model. Nie oznacza to, że obejdzie się bez kilku mniejszych poprawek. Jedna z nich dotyczy otworów na głośnik, które zostaną zredukowane aż o 2/3. Nie wiemy, jak duży wpływ będzie to miało na głośność i jakość audio. Zmianie ulegnie również tylna kamera. Prawdopodobnie będzie to identyczny wariant, jak w modelu z 2020 roku, ale przestanie wystawać ponad obudowę tabletu.
Jednak najważniejsza zmiana to ekran mini-LED. Plotki na jego temat krążą już od jakiegoś czasu, więc z dużym prawdopodobieństwem możemy założyć, że Apple zdecyduje się na nowy rodzaj wyświetlacza. Ten ma trafić tylko do większego, 12,9-calowego modeli. iPad Pro z 11-calowym ekranem nadal będzie miał matrycę ProMotion LCD. Jeśli chodzi o wydajność, to tablety będą wyposażone w układy Apple A14X Bonic. Premiera w marcu tego roku.
 
 

Źródło: www.telepolis.pl

XPG wprowadza... gumy do żucia dla graczy

08.01.2021 7:57

XPG - gumy do żucia dla graczy
Firma XPG, chwilę przed targami CES 2021, zaprezentowała dość interesujący produkt. W portfolio marki pojawiły się gumy do żucia dla graczy. Tak, gumy do żucia!
Dzisiaj niemal wszystko może zostać określone mianem sprzętu dla graczy. Wystarczy dodać oświetlenie RGB LED i gamingowa może być obudowa do komputera, mogą być też pamięci RAM czy dysk SSD. Jakby tego było mało, to powstała też cała gama produktów spożywczych dla graczy z napojami i chipsami na czele. Teraz do listy możemy dopisać kolejny produkt, którym są gumy do żucia. Te "powołała do życia" gamingowa marka XPG, która należy do firmy ADATA.

XPG - gumy do życia dla graczy


Guma skierowana jest do profesjonalnych graczy. Firma XPG zapewnia, że dzięki kofeinie zwiększa energię oraz poprawia koncentrację. Z kolei antyoksydant w postaci Luteiny ma potwierdzone, pozytywne działanie na wzrok. Gumy nie zawierają ani tłuszczy, ani białka i mają standardowy, miętowy smak. Być może więcej dowiemy się w przyszłym tygodniu, gdy oficjalnie ruszą wirtualne targi CES 2021. Na razie gumy do żucia dla graczy są jednym z najbardziej osobliwych "produktów", jakie zostały zaprezentowane na chwilę przed tym wydarzeniem.
 
 

Tagi: CES, SSD, ISA, ADATA, IEM, Obudowa
Źródło: www.telepolis.pl

Acer Chromebook Spin 514 - nowy, bardziej wytrzymały i z procesorem AMD na pokładzie

07.01.2021 18:10

Acer Chromebook Spin 514
Acer zaprezentował nowego Chromebooka w swojej ofercie: Acer Chromebook Spin 514. To pierwszy model w portfolio producenta z procesorem AMD Ryzen Mobile najnowszej generacji.
Nowe laptopy Acer Chromebook Spin 514 to przede wszystkim odświeżona specyfikacja. Urządzenia mają być napędzane procesorami AMD Ryzen 3000 C-Series Mobile. Konkretnie dostępne będą warianty z układam AMD Ryzen 5 3500C oraz Ryzen 7 3700C. W najwyższej konfiguracji towarzyszyć im będzie nawet 16 GB RAM oraz dysk o pojemności 256 GB.
Oprócz tego na pokładzie znalazło się miejsce dla wyświetlacza IPS o przekątnej 14" i rozdzielczości Full HD oraz pojemnego akumulatora, który ma zapewnić nawet 10 godzin pracy na jednym ładowaniu.

Acer Chromebook Spin 514
Z zewnątrz Acer Chromebook Spin 514 ma się natomiast wyróżniać smukłą sylwetką i świetnym wykonaniem. Obudowa urządzenia wykonana została z aluminium, wyświetlacz skrywa się pod taflą szkła Gorilla Glass 3, a całość ma spełniać rygorystyczny standardy wytrzymałości amerykańskiej armii <(strong>zgodność z MIL-STD 810H12). No i "Spin" w nazwie to nie tylko dla ozdoby - zawias pozwala na obrót o 360 stopni i korzystanie z Chromebooka w trybie tabletu.
No i całość na tle laptopów z Windowsem ma być bardzo rozsądnie wyceniona. Urządzenie ma trafić do rodzimych  sklepów już w marcu, a jego ceny mają się rozpoczynać od 2399 zł.
Szykuje się więc całkiem fajny sprzęt np. dla studentów... w każdym razie jak już na dobre wrócą do normalnych zajęć.

Źródło: www.telepolis.pl

Czy to HTC Desire 21 Pro 5G? Do sieci trafiły zdjęcia

07.01.2021 12:01


HTC Desire 21 Pro 5G
Niebawem zobaczymy najnowsze dzieło HTC. Świadczą o tym zdjęcia, które trafiły niedawno do sieci. Znajduje się na nich prawdopodobnie HTC Desire 21 Pro 5G.
HTC Desire 21 Pro 5G, o ile tak będzie się nazywać nowy model, ma być telefonem ze średniej półki. Zdjęcia zdradzają nam numer modelu – 2QAG100 – oraz kilka detali. Wiemy na przykład, że będzie to model dual-sim oraz że fotografowany egzemplarz działa pod kontrolą Androida 10. Front telefonu jest dość typowy, widać wycięcie w ekranie na aparat selfie i ramki wokół płaskiego ekranu, należące raczej do tych grubszych. Ewidentnie jest tu panel LCD.
 
 
 
Inne zdjęcie pokazuje z bliska aparaty. Wyraźnie widać, że są tu cztery obiektywy, z pewnością o różnych ogniskowych. Główny ma matrycę 48 MPix. Pierwszy aparat od góry wygląda, jakby miał jakąś swobodę ruchu, możemy więc liczyć na optyczną stabilizację obrazu.
HTC Desire 21 Pro 5G
Nie widać czytnika linii papilarnych z tyłu obudowy i na pewno nie został zamontowany w panelu LCD. Przypuszczam, że znalazł się we włączniku. Wskazuje na to również wgłębienie na boku obudowy, w którym znalazł się przycisk.
Kolor miętowy jest z pewnością trafiony. Podobne odcienie można znaleźć na listach najmodniejszych kolorów tego sezonu. Faktura przypominająca plecionkę z włókna szklanego powinna zadowolić przeciwników śliskich i błyszczących telefonów.

Źródło: www.telepolis.pl

Samsung Galaxy M02s zadebiutował. Bateria 5000 mAh, Snapdragon 450, niska cena...

07.01.2021 9:19


Samsung Galaxy M02s zadebiutował. Bateria 5000 mAh, Snapdragon 450, niska cena...
Samsung zaprezentował swój najnowszy smartfon klasy low-end: Galaxy M02s. Urządzenie z baterią 5000 mAh i układem Snapdragon 450 wchodzi do sprzedaży w Indiach, gdzie ma kosztować poniżej 500 zł.
Seria smartfonów Samsunga Galaxy M cieszy się duża popularnością w Azji, więc nie dziwne, że to w Indiach nowy model zadebiutował jako pierwszy. Jest to telefon z najniższej półki cenowej, o niezbyt wygórowanej specyfikacji, jednak nie brakuje tu ciekawych cech.
Samsung Galaxy M02s wyposażony jest w ekran Infinity-V IPS 6,5 cala o rozdzielczości HD+ (1560 × 720) z górnym wcięciem na aparat selfie. Ciekawym elementem wyposażenia jest układ Snapdragon 450, czyli dostarczony przez producenta, który wciąż nie jest oczywistością u Samsunga. Ten SoC w litografii 14 nm składa się z ośmiu rdzeniu o taktowaniu do 1,8 GHz, za grafikę odpowiada w nim GPU Adreno 506.    
 
Nowy Galaxy M02s dostępny będzie w dwóch wariantach pamięci – z 3 GB RAM i 32 GB pamięci wewnętrznej oraz w wersji 4/64 GB. Nie zabrakło gniazda karty pamięci microSD o pojemności do 1 TB.
Jest to smartfon Dual SIM 4G z VoLTE, działający w sieciach Wi-Fi 802.11 b/g/n i łączący się z akcesoriami przez Bluetooth 5. Na obudowie znalazło się też miejsce na wyjście audio 3,5 mm, które może być wykorzystane do słuchania obecnego w specyfikacji radia FM.
Samsung Galaxy M02s zadebiutował
Na pleckach Samsunga Galaxy M02s dostrzeżemy potrójny układ aparatów: główna matryca ma 13 Mpix, towarzyszy jej aparat do zdjęć makro 2 Mpix (f,2,4) oraz drugi 2 Mpix do pomiaru głębi. Przedni aparat ma natomiast 5 Mpix (f,2,2).
 
Akumulator o pojemności 5000 mAh można w miarę szybko podładować ładowarką o mocy 15 W.
Samsung Galaxy M02s dostępny jest w obudowach w kolorach: czarnym, niebieskim i czerwonym. Cena za wariant 3/32 GB wynosi w przeliczeniu około 450 zł, natomiast model 4/64 GB wyceniony został na równowartość około 500 zł.
 
 

Honor V40: znamy już jego specyfikację. Wyciekły też nowe zdjęcia

07.01.2021 8:30


Honor V40: znamy już jego specyfikację. Wyciekły też nowe zdjęcia
Honor V40 to pierwszy smartfon marki, który ma wyjść po jej sprzedaży przez Huaweia. Od tygodni krążą na jego temat szczątkowe informacje, ale najnowsze doniesienia z Chin ujawniają już niemal kompletną specyfikację tego modelu. Czym zaskoczy nas samodzielnie tworzony Honor V40?
O pełnej samodzielności nie może być w tym przypadku jeszcze mowy, bo prace nad V40 ruszyły, gdy Honor wciąż należał do Huaweia. Stąd też w konstrukcji smartfonu niektórzy dopatrują się podobieństwa do telefonu Huawei nova 8 Pro 5G. 
 
 
Honor V40 wyróżnia się zaokrągloną na brzegach obudową, a wyświetlacz zachodzi na nią na krawędzi pod kątem 80 stopni. Jest to matryca OLED o przekątnej 6,72 cala i rozdzielczości Full HD+ (1236 x 2676). Częstotliwość odświeżania obrazu wynosi do 120 Hz, a reakcja na dotyk – 300 MHz. Wyświetlacz zdobył już certyfikat TÜV Rheinland.
W szkle znajduje się wycięcie mieszczące aparat do selfie 32 Mpix, a w dolnej części ekranu znajduje się czytniki linii papilarnych.  Obudowa ma wymiary 163,32 x 74,08 x 7,85 mm.
Honor V40: znamy już jego specyfikację.
Sercem Honora V40 ma być, zgodnie ze wcześniejszymi informacjami, układ MediaTek Dimensity 1000+ (7 nm) z wbudowanym modemem 5G. Szybką pracę urządzenia ma też zapewniać  8 GB pamięci RAM w standardzie LPDDR4x oraz 128 lub 256 GB pamięci wewnętrznej UFS 2.1. Będzie ją można dodatkowo rozbudować za pomocą kart NM. Energię dostarczy akumulator o pojemności 4000 mAh z szybkim ładowaniem przewodowym 66 W oraz bezprzewodowym 45 W.
 
Główny aparat ma rozdzielczość 50 Mpix i jest to matryca Sony IMX766. Dodatkowe aparaty to: szerokokątny 8 Mpix, czujnik głębi 2 Mpix oraz aparat makro 2 Mpix. 
Wszystkim będzie zarządzał Android 10 z interfejsem Honor UI 4.0, wciąż zapewne bazującym na EMUI.
Premiera Honora V40 ma się odbyć już w styczniu, przy czym wciąż nie jest znany dokładny dzień – wiadomo jednak, że ma to nastąpić 12 stycznia lub kilka dni później. 
Poza modelem Honor V40 spodziewane są też inne modele z tej serii, w tym Honor V40 Pro. W sieci pojawiły się też nowe zdjęcia, które mają rzekomo przedstawiać model Honor V40, ale może to być właśnie Honor V40 Pro z głównym aparatem 64 Mpix i zoomem optycznym 3x. 
Honor V40: znamy już jego specyfikację.
Honor V40: znamy już jego specyfikację.
 
 

Źródło: www.telepolis.pl

Smartfon ma być prosty, zrozumiały i trwały – Seon Il Hwang o vivo w Polsce [wywiad]

06.01.2021 13:27


Średni czas życia smartfonu wydłużył się z około 18 miesięcy do prawie 3 lat, a w Polsce najlepiej sprzedają się telefony tańsze niż 1400 zł. Czy to się da pogodzić z innowacjami w fotografii, łącznością 5G i bezpiecznym oprogramowaniem? Seon Il Hwang, Vice-president vivo Europe opowiedział nam o działaniach R&D.
Anna Rymsza, TELEPOLIS.PL: Zacznijmy od podstaw. Jak vivo chce się wyróżnić na polskim rynku?
Seon Il Hwang: Fakt, że pokochało nas 370 milionów osób na całym świecie to nie przypadek. Staramy się stanąć na pozycji klienta i nawiązać swobodną, ale godną zaufania relację. Nasze działania są przemyślane i pragmatyczne. Chcemy zrobić to, co trzeba i chcemy zrobić to dobrze. Chcemy też, by ludzie czuli się dobrze po kupieniu naszych urządzeń, które spełnią wszystkie wymagania, ale przewyższą oczekiwania w zakresie jakości, niewygórowanej ceny i wsparcia. Klient musi czuć, że podjął dobrą decyzję.
 
 
A.R.: Czy rozważaliście wprowadzenie telefonu specjalnie dla polskiego rynku?
Seon Il Hwang: Zrobiliśmy już coś bardzo temu bliskiego. Wiemy, że 74% wszystkich smartfonów sprzedawanych w Polsce kosztuje poniżej 300 euro (ok. 1366 zł). To dlatego weszliśmy na polski rynek nie z jednym, ale z trzema świetnymi telefonami w tej cenie. Nie ma kompromisów w zakresie wydajności czy jakości wykonania, a przy tym wzięliśmy pod uwagę wszystkie wymagania polskich klientów. Przed wejściem do Polski dokładnie zbadaliśmy rynek.
A.R.: Jak wygląda wsparcie dla 5G polskich operatorów, VoLTE i Wi-Fi Calling?
Seon Il Hwang: Obsługa 5G jest już zaimplementowana w , a w 2021 roku pojawi się więcej takich modeli, a wraz z nimi wszechstronne urządzenia 4G, takie jak seria Y. Naturalnie smartfony vivo obsługuję VoLTE i Wi-Fi Calling.
A.R.: Czy vivo pracuje nad modelem spełniającym normy IP albo supertrwałymi materiałami?
Seon Il Hwang: Zdecydowanie. Smartfony muszą być bezpieczne, zarówno od strony oprogramowania, jak i sprzętu. Średni czas życia smartfonu wydłużył się z 18 miesięcy do prawie trzech lat, więc musi być trwały. Telefon podnosimy dziesiątki razy dziennie, nosimy go wszędzie i tysiące razy na dobę stukamy w ekran. Testowanie jest ważne na każdym etapie „życia” telefonu – od wyjęcia z pudełka aż po recykling.
Wszystkie nasze telefony sprawdzamy w testach upadków, w deszczu, ekstremalnych temperaturach, kontakcie z solą i wielu innych. Przed rozpoczęciem masowej produkcji sprawdzamy też przyciski, porty, akumulatory i inne elementy.
Spójrzmy na aktualną ofertę. vivo X51 5G opracowaliśmy z niemiecką firmą Schott, która ma ponad 130 lat doświadczenia w produkcji szkła. X51 wykorzystuje materiał Schott Xensation z przodu i z tyłu. Materiał nie przyjmuje odcisków palców, jest odporny na zarysowania i bardzo przyjemny w dotyku. vivo X51 ma też certyfikat IP53.
Obudowa vivo X51 5GA.R.: To mogę potwierdzić. Noszę vivo x51 5G bez etui, by nie stracić możliwości dotykania tego szkła. Porozmawiajmy teraz o mobilnej fotografii. Mamy już sztuczną inteligencję i gimbal w telefonie. Jak wygląda przyszłość?
Seon Il Hwang: Bateria, aparat i dizajn to trzy najważniejsze elementy smartfonów vivo. Przy tym staramy się być pragmatyczni, nigdy nie dążymy do innowacji dla samej innowacji. Nasze działania muszą mieć sens dla konsumentów. Żeby oglądanie filmów było wygodne, pozbyliśmy się wcięcia w ekranie i powstał pierwszy telefon z wysuwanym aparatem selfie. Ponieważ kręcimy filmy w ruchu, opracowaliśmy gimbal w X51.
Ciągle pracujemy nad oprogramowaniem i sprzętem, które pozwolą uchwycić cenne chwile. Nie możemy jeszcze zdradzić, co będzie dalej, ale na pewno podniesiemy poprzeczkę w mobilnej fotografii.

A.R.: Dużo słyszałam o pracach rozwojowych vivo. Jakie są główne obszary R&D?
Seon Il Hwang: Jesteśmy bardzo dumni z naszych dziewięciu centrów R&D w różnych częściach świata i być może to najlepszym dowodem na nasze zaangażowanie w rozwój jest to, że 70% pracowników vivo jest zatrudnionych właśnie w R&D. Niedawno zaczęliśmy . To będzie nasz „supermózg”, który wymyśli przyszłość produktów.
Oczywiście poza sprzętem dużo energii poświęcamy na opracowanie oprogramowania. Rozwijamy własne aplikacje i gry na rynek Azji i Pacyfiku, a także zaawansowane rozwiązania i sztuczną inteligencję na potrzeby naszych smartfonów. Myślę, że najbardziej interesujące jest centrum R&D założone w 2016 roku w Pekinie, specjalizujące się w 5G. Centrum w Tokio istnieje od 2015 roku i zajmuje się modułami i oprogramowaniem fotograficznym, w San Diego zaś pracują specjaliści od SI.
A.R.: Android 11 jest tuż za rogiem. Czego się spodziewać po telefonie vivo z nowym systemem?
Seon Il Hwang: Dzięki informacjom z badań rynkowych wiemy, że minimalistyczny, czysty Android jest punktem odniesienia. Klienci mają dość złożoności i chcą telefonu, którego obsługa jest intuicyjna. Dlatego w Europie Android na smartfonach vivo jest minimalistyczny. Prywatność i bezpieczeństwo danych są superważne, a my sumiennie odrobiliśmy lekcje. Całe nasze europejskie portfolio .
Posiadacze vivo X51 5G już zaczęli dostawać aktualizację. Jak zwykle, dodaliśmy do tego kilka sprytnych i sensownych funkcji, subtelne poprawki oprogramowania aparatu, aplikację iManager służącą do sprzątania niepotrzebnych plików z telefonu i takie drobiazgi, jak możliwość włączenia latarki przyciskiem głośności przy zablokowanym ekranie.
A.R.: Sporo słyszałam o pracy vivo nad szybkim ładowaniem. Czy w przygotowaniu jest też szybka ładowarka bezprzewodowa?
Seon Il Hwang: Już opracowaliśmy taką ładowarkę. Może widzieliście prototyp telefonu vivo APEX 2020 z bezprzewodową ładowarką Super FlashCharge 60 W, która ładuje 2000 mAh akumulator do pełna w zaledwie 20 minut.
Tylko to znów się sprowadza do tego, co ma sens dla konsumentów. Europejczycy nie lubią nosić ze sobą powerbanków, za to doceniają telefony, które wytrzymują cały dzień bez ładowania. Dlatego vivo Y11s i vivo Y20s mają baterie 5000 mAh I wytrzymują bez ładowania dwa dni. Y70 i X51 mają baterie 4000 mAh z szybkim ładowaniem „po kablu”. Świadomość, że można podłączyć telefon do ładowarki przed wyjściem z domu i już po 15-20 minutach mieć dość energii na cały dzień jest bardzo satysfakcjonująca.

A.R.: Jestem pewna, że vivo już pracuje nad telefonem składanym albo zwijanym. Może nam Pan o tym powiedzieć więcej?
Seon Il Hwang: Nasze R&D ciągle testuje różne konstrukcje. Wierzymy, że smartfony przyszłości zwijane, składane albo po prostu cieńsze i lżejsze niż obecnie, będą współistnieć. Zróżnicowanie będzie kierowane potrzebami konsumentów. Z rozwojem energooszczędnych urządzeń, 5G i nadchodzącym 6G możliwe, że główne urządzenie będzie czymś ubieranym – zegarkiem albo okularami – z dodatkowym, rozwijanym ekranem, który będzie używany, gdy będzie potrzeba więcej miejsca i innych sposobów interakcji.
 
 
A.R.: Czy vivo ma wizję idealnego urządzenia elektronicznego?
Seon Il Hwang: Naszą wizją jest zawsze robić to, co jest dobre dla konsumentów. Staramy się to osiągnąć, tworząc produkty, które będą ekscytować i zaskakiwać. Wiemy, że nie chcemy rzeczy skomplikowanych. Elektronika ma być prosta, łatwa w użyciu i zrozumiała. Dążymy do tego, by użytkownicy byli po prostu szczęśliwi.
W vivo zawsze skupialiśmy się na telefonach. Robimy telefony od pierwszych dni firmy założonej w 1995 roku i jesteśmy w tym dobrzy. Idealne urządzenie przyszłości to z pewnością owoc ewolucji smartfonu, który będzie osobistym centrum danych z jednej strony, a z drugiej pozwoli wyrazić się dizajnem. Będzie można go używać bez żadnych utrudnień, by wspomóc swoją kreatywność.
A.R.: Jaka jest opinia vivo na temat „prawa do naprawy”?
Seon Il Hwang: Już wspominałem, że vivo zawsze stara się wprowadzać na rynek urządzenia niezawodne i trwałe, jako że korzystamy z nich coraz dłużej. Po to przeprowadzamy te wszystkie rygorystyczne testy jakości. Obsługa klienta jest jednym z ważniejszych czynników, które wpływają na decyzję o zakupie telefonu i pomaga zbudować długoterminową lojalność klienta.
Poza trwałością, z której telefony vivo znane są w Azji, słyniemy też ze świetnego wsparcia po sprzedaży. Gwarantujemy 4 lata aktualizacji oprogramowania i poprawek bezpieczeństwa dla takich urządzeń jak vivo X51 5G, a także dostęp do części serwisowych. To też jeden z powodów, dla których od początku zadbaliśmy o autoryzowany serwis w Polsce i darmową obsługę door-to-door.
Aparat Vivo x51 5GA.R.: Czy vivo zrobi mały telefon? Taki poniżej 6 cali?
Seon Il Hwang: Jest konkretny powód, dla którego wszystkie obecne smartfony są podobne – ekran. Zachowanie dystansu społecznego powiększyło zapotrzebowanie na duże ekrany. Najczęściej jednak używamy telefonów do przeglądania sieci, robienia zakupów, rozmów wideo, oglądania filmów i innych czynności rozrywkowo-informacyjnych. Konsument musi móc odczytać informacje z ekranu i mieć jak najwięcej miejsca na treść. Dlatego zadaniem naszych projektantów jest usunięcie wszystkich elementów przeszkadzających jak szerokie krawędzie wokół ekranu czy wcięcie.
Przed wejściem do Europy rozmawialiśmy z 9 tysiącami osób, by zrozumieć, czego oczekują od smartfonów. Bateria, kamera i dizajn były w pierwszej trójce, ale rozmiar ekranu i rozdzielczość również są wysoko na liście priorytetów. Klienci w Hiszpanii używają smartfonów najczęściej do korzystania z mediów społecznościowych, co wymaga większego ekranu. W Polsce najczęstszym zastosowaniem są rozmowy i SMS-y, fotografia i media społecznościowe są zaraz za nimi.
Nasze zespoły R&D pracują już nad różnymi koncepcjami urządzeń na przyszłość. Badają, jak najlepiej spełnić oczekiwania przenośności i zapewnić dużo miejsca na treść. Efekty widać, jeśli porównamy serię X30 z 2019 roku i X50 z 2020. Widać spory postęp w zmniejszaniu wymiarów urządzeń bez straty miejsca na ekranie. Urządzenia te już są bardziej „kieszonkowe”.
A.R.: Dziękuję za rozmowę, była bardzo pouczająca.

Czego się nauczyłam o vivo?


Po rozmowie z Seonem Il Hwangiem mam kilka wniosków na temat marki vivo, które warto wziąć sobie do serca. Testy, które przechodzą smartfony tego producenta, rzeczywiście są imponujące… zwłaszcza że mówimy tu o sprzęcie raczej tańszym niż droższym. Cieszy mnie brak innowacji dla innowacji. Nie lubię forsowania pomysłów, które nie mają pragmatycznych podstaw.
Sporym plusem jest 4-letni plan aktualizacji dla vivo X51 i dobre wsparcie klienta na polskim rynku. Myślę, że vivo zaliczyło w Polsce dobry start i ma szansę sporo osiągnąć. Aktualnie testuję vivo X51 5G i mogę szczerze powiedzieć, że ten model potwierdza wszystko to, o czym mówił Seon Il Hwang. Po tym wywiadzie mam uczucie, że mój rozmówca nie rzuca słów na wiatr.
Między wierszami wyczytałam, że raczej nie mamy co liczyć na konkurenta z logo vivo, przynajmniej na razie. Rynek musiałby dobitniej domagać się takiego modelu. Pewnie prędzej zobaczymy smartokulary vivo, smartfon noszony na nadgarstku albo jakieś składane, kieszonkowe cudeńko z większym ekranem. To też dobre wyjście. Po tej rozmowie jeszcze bardziej liczę na nieszablonowe konstrukcje z prostym Androidem i dobrym aparatem.

Starsze wiadomości »
reklama
Klatka.pl
Kontakt z nami