Klatka.pl
Wiadomości z tagiem Smartfon  RSS
HTC z drugim miesiącem wzrostów z rzędu

13.01.2021 4:00


HTC Desire 20+ oficjalna prezentacja
Wygląda na to, że promyk nadziei spadł nawet na będącą w wiecznych problemach firmę HTC. Tajwańczycy zanotowali drugi miesiąc ze wzrostami z rzędu.
Wiele firm ma dział mobilny, który przynosi straty. Ba, większość. Tacy producenci jak LG czy Sony mają jednak z czego pokrywać stratę generowaną przez ten sektor rynku. Pozostałe działy tych firm notują rekordowe wzrosty. Zupełnie inaczej wygląda to w HTC, gdzie dział mobilny ciągnie całą firmę w dół. Ilekroć pisaliśmy o wynikach HTC zawsze było to jedno wielkie wyliczanie porażek. Ostatnio coś jednak drgnęło. W 2020 Sony zatrzymał spadek sprzedaży mimo kryzysu na rynku, HTC natomiast zaczyna wreszcie notować wzrosty.
W grudniu 2020 przychody sięgnęły 615 miliardów nowych dolarów tajwańskich, czyli około 81,22 miliona złotych. To o 1,02% więcej niż w przypadku grudnia 2019. Cały 2020 przyniósł jednak spadek przychodów o oszałamiające 42,03%. W stosunku do listopada 2020 udało się z kolei zwiększyć sprzedaż o 10,68%. Tajwański producent notuje zatem wzrosty zarówno w porównaniu do listopada 2020, jak i grudnia 2019. Wygląda na to, że jest jeszcze nadzieja dla firmy. To dobra wiadomość, to w końcu HTC Dream był pierwszym smartfonem z Androidem na rynku.
 
 

Źródło: www.telepolis.pl

Huawei P50 będzie miał wersje i z Androidem i z HarmonyOS

13.01.2021 3:38


Huawei P50
Wielkimi krokami zbliża się debiut kolejnego flagowca chińskiego Huaweia. Model Huawei P50 będzie dostępny w dwóch wersjach różniących się systemem operacyjnym.
Dla Huaweia koniec władzy Donalda Trumpa jest nadzieją na zmianę sytuacji na rynku mobilnym, jednak Chińczycy nie mają zamiaru kończyć prac nad swoim własnym systemem operacyjnym. HarmonyOS nabiera kształtów właściwie z każdym miesiącem. Wiosną 2021 zadebiutuje z kolei Huawei P50. To jedna z dwóch flagowych serii chińskiej marki. Tegoroczny model będzie o tyle ciekawy, że możemy się spodziewać dwóch różnych wersji. Jedna będzie miała bowiem właśnie autorski system Chińczyków jakim jest Harmony OS, z kolei druga będzie działała na Androidzie. W Chinach pojawi się tylko ta pierwsza, natomiast na pozostałe rynki trafią obie.
Pojawiły się też już pierwsze doniesienia na temat specyfikacji nowych smartfonów. Możemy się spodziewać Kirina 9000 (w przypadku modelu Pro) i Kirina 9000E (możliwe, że zwykła wersja będzie miała nieco słabszy układ). W kwestii pamięci dostępne będą wersje z 6 i 8 GB RAM oraz 128 i 256 GB pamięci wbudowanej. Aparat główny będzie mieć pięć sensorów. W pierwszej kolejności nowe urządzenia pojawią się oczywiście na rynku chińskim.
 
 

Źródło: www.telepolis.pl

Vivo Y31 zdradza swoją specyfikację

13.01.2021 3:01


Vivo Y31
Vivo kiedyś pokazał model Y31. Już niedługo zobaczymy jak chińska marka zaprezentuje jego duchowego następcę. Już teraz pojawiła się jego specyfikacja.
Vivo już kiedyś zaprezentował model Vivo Y31. Dokładnie było to we wrześniu 2015. Tamten smartfon miał przekątną 4,7 cala i miał dość szerokie ramki. Nie różnił się zatem od standardowego wyglądu telefonu w tamtym okresie. Chińczycy osiągnęli teraz mistrzostwo w sztuce nekromancji i po sześciu latach zamierzają po raz kolejny pokazać to urządzenie. Na szczęście w znacznie zmienionej wersji - na przykład cieńsze będą ramki... Nowy smartfon będzie miał 6 GB RAM i 128 GB pamięci wbudowanej. Nie wykluczamy jednak, że mogą pojawić się inne warianty różniące się pamięcią. Możemy też spodziewać się potrójnego aparatu głównego (z głównym sensorem 48 Mpix) i oczywiście Androida 11.
Akumulator będzie miał pojemność 5000 mAh i naładujemy go dzięki ładowarce 18 W. Z boku urządzenia będzie z kolei miejsce dla czytnika linii papilarnych. Plakaty promocyjne nowego smartfonu nie zdradziły co prawda jakiego konkretnie układu mamy się spodziewać, jednak najpewniej będzie to Snapdragon 662. Do premiery powinno dojść jeszcze w tym miesiącu.
 
 

Źródło: www.telepolis.pl

Alcatel pokazuje nowe telefony i tablet

13.01.2021 1:34


Alcatel 1S
W trakcie trwających targów CES kolejne marki prezentują swoje nowe urządzenia. Wyjątkiem nie jest w tym wypadku należący do TCL Alcatel.
Alcatel zaprezentował dzisiaj trzy nowe smartfony i jeden tablet. Wszystkie modele telefonów mają budżetowy układ MediaTek A25. Model Alcatel 3L (2021) ma wyświetlacz LCD o przekątnej 6,52 cala. Nie zabraknie 4 GB RAM i 64 GB pamięci wbudowanej. Aparat główny jest potrójny i składa się z trzech sensorów: 48 Mpix, 2 Mpix i 2 Mpix. Z przodu znajduje się z kolei pojedynczy sensor 8 Mpix. Akumulator ma pojemność 4000 mAh. Naładować go można dzięki... micro-USB. Przynajmniej w kwestii oprogramowania klient dostanie Androida 11. Telefon będzie dostępny w barwie czarnej i niebieskiej od marca za kwotę 149 euro.
Alcatel 3L
Jeszcze tańszy będzie Alcatel 1S (2021), za który będzie trzeba zapłacić zaledwie 109 euro. Co otrzyma za takie pieniądze potencjalny użytkownik? Wyświetlacz będzie miał przekątną 6,52 cala, a we wcięciu w kształcie łezki znajdzie się pojedynczy aparat 5 Mpix. Z tyłu znajdzie się jeden sensor 13 Mpix i dwa sensory 2 Mpix. Możemy też spodziewać się akumulatora 4000 mAh, 3 GB RAM i 32 GB pamięci wbudowanej.
Alcatel 1L
Alcatel 1L (2021) będzie miał wyświetlacz o przekątnej 6,1 cala i podwójny aparat główny 13 Mpix + 2 Mpix. Tutaj zobaczymy zaledwie 2 GB RAM i 32 GB pamięci wbudowanej. Akumulator będzie miał pojemność 3000 mAh. Jeszcze w tym miesiącu będzie dostępne najtańsze urządzenie marki. Tablet Alcatel 1T 7 Wi-Fi będzie kosztował zaledwie 59 euro w wersji z 16 GB pamięci wbudowanej i 69 euro w wariancie z 32 GB pamięci wbudowanej. Systemem operacyjnym będzie z kolei... Android 10. Na pozostałe szczegóły dotyczące tabletu musimy jeszcze poczekać.
 
 

Źródło: www.telepolis.pl

Huawei pokaże trzy laptopy, a w marcu nowego Kirina, telewizory, tablet i telefon

13.01.2021 0:29


Huawei MateBook
Huawei szykuje premiery swoich nowych urządzeń. Pierwsze trzy będą miały miejsce już dzisiaj, natomiast w marcu przyjdzie pora na drugą turę. Najpierw zobaczymy nowe laptopy.
Huawei nie zamierza zajmować się jedynie swoim konfliktem z obecną (jeszcze) administracją prezydenta USA. Chińska marka już dzisiaj pokaże aż trzy nowe laptopy Huawei MateBook. Premiera nie będzie jednak miała absolutnie nic wspólnego z trwającymi obecnie amerykańskimi targami CES. Na pewno możemy się spodziewać nowych MateBooków X oraz X Pro. Możliwe, że pojawi się też następca modelu 13 lub 14.  W przeciwieństwie do segmentu smartfonów, w kwestii elektroniki noszonej i laptopów amerykańskie sankcje nie spowodowały żadnych problemów. Microsoft został nawet pierwszą firmą ze zgodą na handel z Huaweiem.
Jednocześnie Chińczycy najprawdopodobniej potwierdzą, że pracują też nad kilkoma nowymi urządzeniami. Niektóre przecieki mówią, że od razu je zaprezentują, nie wydaje się to być jednak zbyt prawdopodobne. Najpewniej w marcu zobaczymy nowy układ Kirin 820E. Okazuje się, że do śmierci Kirinów jeszcze nie doszło. Możemy się też spodziewać nowych produktów z segmentu inteligentnych telewizorów. Zadebiutuje też nowy tablet i nowy składany Mate X. 
 
 

Źródło: www.telepolis.pl

Telegram zamiast WhatsApp – już 500 mln użytkowników!

12.01.2021 19:56


Telegram zamiast WhatsApp – już 500 mln użytkowników!
Kolejnym wygranym po zapowiedzi zmiany polityki prywatności w WhatsApp jest Telegram. Komunikator przekroczył właśnie pułap 500 milionów aktywnych użytkowników. Gigantyczny wzrost nowych rejestracji nastąpił w ciągu ostatnich trzech dni.
Twórca komunikatora, Pawieł Durow, poinformował dziś o przekroczeniu przez Telegram liczby 500 milionów aktywnych użytkowników z całego świata. Co jednak najciekawsze, aż 25 milionów z nich dołączyło do Telegrama w ciągu ostatnich 72 godzin.  
Skąd przybyli nowi użytkownicy w ciągu tych trzech dób? Najwięcej z Azji – 38%. Na drugim miejscu znalazła się Europa – 27% – na trzecim Ameryka Łacińska (21%), zaś najmniej nowych rejestracji pochodzi z Bliskiego Wchodu – 8%. W tym zestawieniu zabrakło Ameryki Północnej, ale z rankingów popularności w sklepie Google Play wynika, że również i tam Telegram jest chętnie używany, a w najnowszym rankingu znalazł się tuż za Signalem i nad WhatsAppem.


Jak zdradził Durow, już wcześniej zdarzały się nagłe przyrosty zainteresowania Telegramem, ale tak jeszcze w całej 7-letniej historii aplikacji nie było nigdy. W zeszłym roku aplikacja zdobywała już 1,5 mln użytkowników dziennie, jednak ostatnie trzy dni to absolutny rekord. Twórca komunikatora wiąże wzrost popularności swojej aplikacji z rosnącymi obawami użytkowników o prywatne dane. 
Ludzie nie chcą już wymieniać swojej prywatności w zamian za bezpłatne usługi. Nie chcą już być zakładnikami monopoli technologicznych, którym wydaje się, że wszystko im ujdzie na sucho, dokąd ich aplikacje mają krytyczną masę użytkowników

– ocenił Pawieł Durow.
Durow przekonuje, że dzięki tak ogromnej liczbie użytkowników, jaką zdobył jego komunikator, oraz coraz szybszemu rozwojowi aplikacji, Telegram stał się największym schronieniem dla osób poszukujących platformy komunikacyjnej zapewniającej prywatność i bezpieczeństwo. 
 
Twórca komunikatora wyraźnie nawiązuje do malejącej w ostatnim czasie popularności WhatsAppa, który po zapowiedzi nowej polityki dotyczącej prywatności zaczął masowo tracić użytkowników. To spowodowało ogromne zainteresowanie komunikatorem Signal, ale także, jak się okazuje, Telegramem.
Telegram to darmowy komunikator założony w połowie 2013 roku. Można z niego korzystać na urządzeniach mobilnych z Androidem i iOS, a także ma komputerach Windows, Mac i Linux. Jedną z zalet komunikatora jest szyfrowanie rozmów end-to-end między użytkownikami smartfonów, co przyciąga osoby obawiające się o bezpieczeństwo swoich danych.
Atutem Telegrama jest także to, że nie stoi za nim żaden z gigantów technologicznych, komunikator nie ma reklam, nie daje też dostępu do danych użytkowników agencjom rządowym i komercyjnym firmom zarabiającym na przetwarzaniu danych. Jak przekonuje Durow, od momentu uruchomienia Telegram nie ujawnił ani jednego bajta prywatnych danych swoich użytkowników stronom trzecim.
 
 

Źródło: www.telepolis.pl

Masz rozrusznik? Lepiej uważaj na nowe iPhone'y!

12.01.2021 19:44

Apple MagSafe może zakłócać pracę rozruszników serca
Technologia MagSafe zastosowana w telefonach iPhone 12 może nie być w stu procentach bezpieczna dla użytkowników. Jak sugerują najnowsze badania, może ona powodować zaburzenia pracy rozruszników serca.
Wyniki wspomnianych badań opublikowano w periodyku Heart Rhythm Journal. Podczas przeprowadzonych w ich trakcie testów umieszczenie iPhone'a 12 w pobliżu rozrusznika serca Medtronic powodowało zatrzymanie jego pracy. Jak łatwo się domyślić, w praktyce taka sytuacja może stanowić poważne zagrożenie dla życia.
Jako winnego wskazano technologię MagSafe, czyli nowy sposób na bezprzewodowe ładowanie telefonu, który zadebiutował wraz z iPhone'ami 12. W ładowarkach są wykorzystywane duże magnesy, które mają być bezpośrednim źródłem problemów w pracy rozruszników.
Przytoczone badania pozwalają więc wysnuć bardzo poważne oskarżenia przeciwko Apple oraz ich nowej technologii. Bardzo możliwe jednak, że byłoby to nadmierne uproszczenie. Sam producent zwraca bowiem uwagę, że technologia MagSafe, owszem, może wpływać na pracę rozruszników, ale nie w większym stopniu niż wcześniejsze modele iPhone'ów. Podobnie ma się zresztą sprawa z większością smartfonów, które potencjalnie również mogą zakłócać pracę rozruszników..
I tu pojawia się istotne pytanie, na które badania z Heart Rhythm Journal nie dają jednoznacznej odpowiedzi: czy iPhone 12 rzeczywiście jest bardziej niebezpieczny niż inne smartfony na rynku? Praktyka na razie na to nie wskazuje - w innym wypadku media huczałyby od doniesień o fali zgonów wywołanej przez smartfony Apple. Z drugiej jednak strony teoretycznie ryzyko istnieje, więc ostrożność zdecydowanie nie zaszkodzi - przynajmniej do czasu kolejnych badań, które pozwoliłyby tę kwestię jednoznacznie wyjaśnić.

Źródło: www.telepolis.pl

Samsung Exynos 2100 już oficjalnie. Mocny konkurent Snapdragona 888

12.01.2021 15:46


Samsung Exynos 2100 już oficjalnie. Mocny konkurent Snapdragona 888
Po wielu dniach przecieków i zapowiedzi Samsung zaprezentował swój najnowszy chipset mobilny przeznaczony dla tegorocznych flagowych smartfonów – Exynos 2100. Jest to zarazem koreańska odpowiedź na Snapdragona 888.
Exynos 2100 to układ SoC wykonany w procesie technologicznym 5 nm EUV. Główny, najbardziej wydajny rdzeń CPU to Cortex-X1 o taktowaniu do 2,9 GHz, trzy kolejne mocne rdzenie bazują na technologii Cortex-A78, a cztery energooszczędne – Cortex-A55. Producent zachwala, że to połączenie zapewnia wydajność o 30% większą niż rdzenie w układzie Exynos 990. Podobny schemat CPU wykorzystał Qualcomm w swoim Snapdragonie 888, jednak Samsung wybrał inny GPU – Mali-G78. Tu z kolei przyrost mocy w porównaniu do poprzedniej generacji wynosi aż 40%.
 
Już samo przejście z litografii poprzedniej generacji 7 nm do 5 nm ma zapewnić o 10% większą wydajność oraz o 20% niższe zużycie energii. Nowy SoC Samsunga w lepszy sposób ma również wykorzystywać pamięć podręczną i zarządzać procesami. 
 
Niezbędnym w dzisiejszych czasach elementem jest wbudowany modem 5G, który w Exynosie 2100 obsługuje zarówno sieci w zakresach poniżej 6 GHz, jak i fale milimetrowe.  W tych pierwszych smartfon będzie w stanie osiągnąć prędkość do 5,1 Gbps, a w mmWave – nawet 7,35 Gbps.
Exynos 2100 został również wyposażony w nową trójrdzeniową jednostkę sztucznej inteligencji NPU, która może realizować do 26 bilionów operacji na sekundę (TOPS) przy ponad dwukrotnie większej wydajności energetycznej w porównaniu z poprzednią generacją.
By zapewnić odpowiedni czas pracy, producent zastosował w Exynosie 2100 zaawansowane rozwiązanie AMIGO, która ma wydłużać żywotność baterii poprzez optymalizację zużycia energii przez CPU, GPU oraz inne procesory wchodzące w skład chipsetu. 
 
Exynos 2100 SoC obsługuje pamięć RAM w standardzie LPDDR5 oraz pamięć wewnętrzną UFS 3.1 i UFS 2.1. Układ przygotowany jest też do współpracy z aparatami o rozdzielczości do 200 Mpix. Może obsługiwać do sześciu matryc aparatów, w tym cztery z nich w tym samym czasie.
Pierwszymi smartfonami z układem Exynos 2100 będzie najprawdopodobniej seria Samsung Galaxy S21.
 
 

Źródło: www.telepolis.pl

Microsoft podsumował 2020 rok w usłudze Xbox Game Pass

12.01.2021 13:48


Microsoft Xbox Game Pass podsumowanie roku 2020
273 nowe gry, w tym 90 tytułów z portfolio EA Games, a także 205 gier dostępnych w chmurze - tak wygląda w skrócie podsumowanie 2020 roku w usłudze Xbox Game Pass, udostępnianej przez firmę Microsoft.
2020 rok stał pod znakiem pandemii COVID-19, ale także - częściowo za jej sprawą - Xbox Game Passa. Gamingowa usługa subskrypcyjna Microsoftu ma pokaźne portfolio, w którym znajdziemy obecnie 395 unikalnych tytułów. Z punktu widzenia najbardziej zagorzałych graczy, którzy nie mogą oderwać się od ulubionych tytułów na konsolę, PC, czy smartfon (za pośrednictwem chmury), w swojej najszerszej wersji usługa oferuje aż 495 pozycji (część z gier dostępna jest na każdą z wymienionych wyżej platform).
 
 
W rozbiciu na poszczególne środowiska, posiadacze konsol znajdą dla siebie aktualnie 348 tytułów, pecetowcy 229, a użytkownicy telefonów z systemem Android 205. Niemniej, wszyscy wiemy, że przy wyborze gier kierujemy się ich rodzajem. Fani strzelanek mogą sięgnąć po 101 gier, miłośnicy przygodówek mogą wybierać spośród 370 tytułów. Z kolei dla amatorów familijnej rozrywki Game Pass oferuje 68 pozycji. To jednak nie wszystko! Wśród gier ID @ Xbox wybierać można z 87 opcji, zaś z katalogu EA Play aż 82 propozycje.

Po pierwsze jakość!


Powyższe statystki mogą robić wrażenie, jednak najważniejsza zawsze pozostaje jakość. Według Wall Street Journnal obiektywne i najbardziej cenione noty gier przyznaje Metacritic.com. Według danych serwisu, aż 37,5% tytułów dostępnych w Game Passie uzyskało ponad 80 punktową ocenę. Natomiast najliczniejszą grupę gier stanowią te oceniane pomiędzy 80 a 89 punktami – to 32.2% całego katalogu usługi. Co warte zauważenia, to fakt, iż aż 21 gier z portfolio Game Passa posiada notę 90 punktową lub większą.
Najwyżej ocenianą grą usługi jest futurystyczny shooter z elemantami RPG: Mass Effect 2, mogący pochwalić się 96 punktami. Na drugiej lokacie względem ratingu uplasowały się Celeste, Gears of War i Halo 3 – każde z wynikiem 94 punktów. W tej kategorii podium zamyka sequel Gears of War oraz trzecia odsłona wspomnianego Mass Effect, oba po 93 punkty.
Xbox Game Pass oceny
Powyżej 70 punktów plasuje się ponad 62% gier, zaś średnia ocena wszystkich dostępnych tytułów to 60,3 punktu. Zaledwie 2,5%, czyli 10 gier, uplasowało się poniżej 59 punktów na Metacritic.
 

Sekundy, minuty, godziny, dni i doby


W pędzącym świecie mamy coraz mniej czasu, a więc także mniej czasu na granie. Natomiast ulubione gry to te, na które poświęciliśmy najwięcej czasu. To te pozycje, przy których jego upływ zdaje się zanikać i nie wiadomo, gdzie uciekła noc. Z drugiej strony wiele zależy od sytuacji. Niektóre gry są fajne, bo można do nich przysiąść i zakończyć za jednym podejściem, a w przyszłości wrócić do nich, by śrubować rezultat.
Zajawkowicze pierwszego podejścia najchętniej sięgną po co-op Dead by Daylight, na który według HowLongToBeat.com można poświęcić nawet 461 godzin. Oznacza to, że należałoby grać w ten tytuł nieprzerwanie przez 19,2 doby. Warto w tym wypadku zaznaczyć, iż mówimy o czasie poświęconym na samą rozgrywkę. Ze względu na jej tryb, ciężko mówić stricte o jej ukończeniu. Podobnie angażujących gier w katalogu Game Passa są jeszcze 4. Średnio na zabawę w każdej z nich gracze poświęcili przeszło 100 godzin, a są to:
  • PlayerUnknown’s Battlegrounds – 160 h (Tryb: Battle Royal),
  • Europa Universalis IV – 119 h,
  • FIFA 15 – 118 h,
  • KINGDOM HEARTS - HD 1.5+2.5 ReMIX – 112 h.

Dla kontrastu gra, które zajmą nam najmniej czasu, to Fractured Minds – gra przygodowa, w której należy pokonywać problemy psychiczne (sic!), a jej przejście to nieco ponad pół godziny. Inną ekspresową propozycją może być jakże aktualna Pandemic: The Board Game. Jak sama nazwa sugeruje, celem graczy jest zwalczenie pandemii. W przeciwieństwie do realiów z jakimi od roku zmaga się cały świat, tę pozycję można ukończyć w 1 godzinę.
Żeby jednak zejść na ziemię należy zaznaczyć, że średni czas dotarcia do finału gier z Game Passa w 2020 roku wynosił 19,5 godziny. Zdecydowanie najwięcej z nich (43.5%) można przejść w mniej niż 10 godzin. Natomiast, drugą najliczniejszą grupę (35,44%) stanowią tytuły do pokonania w czasie do 29 godzin.
Xbox Game Pass czas
 

Plany na najbliższą przyszłość

Co przyniesie 2021 rok? Na horyzoncie znajduje się dołączenie tytułów EA Play w Game Passie na PC. Kolejne gry z dziewięciu studiów deweloperskich Bethesdy/ZeniMaxu będą trafiały do Game Passa w każdym jego wydaniu, a jeszcze w styczniu swoją premierę będzie miało The Medium, przygotowane przez polskie studio Bloober Team. A to zaledwie początek roku.

Xbox Game Pass to usługa subskrypcji gier wideo firmy Microsoft do użytku na konsolach Xbox Series X|S i Xbox One oraz komputerach z systemem Windows 10, a także urządzeniach mobilnych z systemem Android przez xCloud. Do dyspozycji użytkowników są trzy jego warianty: Xbox Game Pass na konsole, Xbox Game Pass na PC oraz Xbox Game Pass Ultimate, obejmujący wszystkie platformy oraz usługę Xbox Live Gold.

 
 
[ANKIETA:1259]

Ubuntu uruchomione na iPhone 7. Nie jest to proste, ale możliwe

12.01.2021 12:59

Co zrobić ze starym iPhonem? Wszystko zależy od modelu. Jeżeli mamy iPhone 7 z chipem A10 Fusion, możemy się trochę zabawić. Ten procesor jest kompatybilny z Linuksem, a konkretniej jedną z dystrybucji – arm64 Ubuntu 20.04. Pewien użytkownik Reddita wpadł właśnie na taki pomysł. Znalazł wśród swoich rzeczy nieużywany od dawna iPhone 7. Smartfon posiadał dość solidną wadę, bowiem użytkownik&...

Źródło: feedproxy.google.com

Starsze wiadomości »
reklama
Klatka.pl
Kontakt z nami