Klatka.pl
Wiadomości z tagiem ZTE  RSS
Oppo Find X3 Pro 5G: tak wygląda nadchodzący flagowiec. Trochę jak iPhone

12.01.2021 20:52


Oppo Find X3 Pro 5G: tak wygląda nadchodzący flagowiec. Trochę jak iPhone
Oppo Find X3 Pro 5G to jeden z nowych flagowców chińskiej marki, którego premiera zbliża się coraz większymi krokami. Specyfikacja telefonu częściowo była już znana wcześniej, jednak wygląd pozostawała tajemnicą. Aż do teraz. W sieci pojawiły się rendery, zdradzające kształt obudowy nowego flagowca Oppo oraz wygląd jego aparatu.
Grafiki przedstawiające wygląd Oppo Find X3 Pro 5G ujawnił Evan Blass, więc są to materiały raczej wiarygodne. Widoczny na renderach niesymetryczny układ czterech aparatów umieszczonych w lewym górnym rogu tyłu obudowy zdradza wyraźną inspirację najnowszymi iPhone’ami, ale nie jest to też stuprocentowa kopia. Moduł aparatu w Oppo Find X3 Pro 5G wyraźnie wystaje, ale ma też lekkie zaoblenia i nie ma tam tak ostrych krawędzi, jak u Apple. W module foto widać też doświetlenie LED oraz otwór mikrofonu do nagrywania wideo.
Oppo Find X3 Pro 5G
Z wcześniejszych informacji wynika, że główny aparat w Oppo Find X3 Pro 5G ma rozdzielczość 50 Mpix (matryca Sony IMX766), towarzyszy ma drugi aparat z matrycą o takiej samej rozdzielczości, ale z obiektywem szerokokątnym. Trzeci aparat to połączenie matrycy 13 Mpix z teleobiektywem, zapewniającym zoom optyczny 2x, a całość uzupełnia aparat do zdjęć makro 3 Mpix. Oppo Find X3 Pro 5G ma ponadto pozwolić na nagrywanie 10-bitowego wideo 4K.
Obudowa Oppo Find X3 Pro 5G jest zaokrąglona na brzegach, a przedni panel niemal w całości wypełnia duży ekran AMOLED o przekątnej 6,7 cala o rozdzielczości 1440p z odświeżaniem 120 Hz i pełnym wsparciem dla wideo 10-bit.
Oppo Find X3 Pro 5G
Pod obudową kryje się układ Snapdragon 888, a energię do pracy ma dostarczyć akumulator 4500 mAh z szybkim ładowaniem SuperVOOC 2.0 65 W oraz szybkim bezprzewodowym 30 W VOOC Air.
Oppo Find X3 Pro 5G powinien zadebiutować pod koniec marca lub na początku kwietnia i będą mu towarzyszyć modele Oppo Find X3, Oppo Find X3 Neo i Find X3 Lite. Ten ostatni to przebrandowany Oppo Reno5 5G, dostępny na rynku chińskim.
 
 

Źródło: www.telepolis.pl

Samsung Exynos 2100 już oficjalnie. Mocny konkurent Snapdragona 888

12.01.2021 15:46


Samsung Exynos 2100 już oficjalnie. Mocny konkurent Snapdragona 888
Po wielu dniach przecieków i zapowiedzi Samsung zaprezentował swój najnowszy chipset mobilny przeznaczony dla tegorocznych flagowych smartfonów – Exynos 2100. Jest to zarazem koreańska odpowiedź na Snapdragona 888.
Exynos 2100 to układ SoC wykonany w procesie technologicznym 5 nm EUV. Główny, najbardziej wydajny rdzeń CPU to Cortex-X1 o taktowaniu do 2,9 GHz, trzy kolejne mocne rdzenie bazują na technologii Cortex-A78, a cztery energooszczędne – Cortex-A55. Producent zachwala, że to połączenie zapewnia wydajność o 30% większą niż rdzenie w układzie Exynos 990. Podobny schemat CPU wykorzystał Qualcomm w swoim Snapdragonie 888, jednak Samsung wybrał inny GPU – Mali-G78. Tu z kolei przyrost mocy w porównaniu do poprzedniej generacji wynosi aż 40%.
 
Już samo przejście z litografii poprzedniej generacji 7 nm do 5 nm ma zapewnić o 10% większą wydajność oraz o 20% niższe zużycie energii. Nowy SoC Samsunga w lepszy sposób ma również wykorzystywać pamięć podręczną i zarządzać procesami. 
 
Niezbędnym w dzisiejszych czasach elementem jest wbudowany modem 5G, który w Exynosie 2100 obsługuje zarówno sieci w zakresach poniżej 6 GHz, jak i fale milimetrowe.  W tych pierwszych smartfon będzie w stanie osiągnąć prędkość do 5,1 Gbps, a w mmWave – nawet 7,35 Gbps.
Exynos 2100 został również wyposażony w nową trójrdzeniową jednostkę sztucznej inteligencji NPU, która może realizować do 26 bilionów operacji na sekundę (TOPS) przy ponad dwukrotnie większej wydajności energetycznej w porównaniu z poprzednią generacją.
By zapewnić odpowiedni czas pracy, producent zastosował w Exynosie 2100 zaawansowane rozwiązanie AMIGO, która ma wydłużać żywotność baterii poprzez optymalizację zużycia energii przez CPU, GPU oraz inne procesory wchodzące w skład chipsetu. 
 
Exynos 2100 SoC obsługuje pamięć RAM w standardzie LPDDR5 oraz pamięć wewnętrzną UFS 3.1 i UFS 2.1. Układ przygotowany jest też do współpracy z aparatami o rozdzielczości do 200 Mpix. Może obsługiwać do sześciu matryc aparatów, w tym cztery z nich w tym samym czasie.
Pierwszymi smartfonami z układem Exynos 2100 będzie najprawdopodobniej seria Samsung Galaxy S21.
 
 

Źródło: www.telepolis.pl

Nowy rekord Twitcha - 2,4 mln osób oglądało prezentację skórki do Fortnite'a

12.01.2021 10:58

Twitch - rekord widzów
Hiszpański streamer David 'TheGrefg' Martinez właśnie pobił rekord Twitcha w liczbie jednocześnie oglądających osób. Poprzedni rezultat poprawił prawie czterokrotnie, a to wszystko zasługa skórki do Fortnite.
W marcu 2018 roku jeden z najbardziej znanych streamerów na świecie - Tyler 'Ninja' Blevins, pobił rekord Twitcha w liczbie jednocześnie oglądających go osób. Wtedy to internetowy twórca grał w Fortnite'a wspólnie ze znanym raperem o pseudonimie Drake, co w pewnym momencie oglądało jednocześnie 635 tys. osób. Wydawało się, że wynik ten będzie trudny do poprawienia przez pojedynczego streamera i rzeczywiście rekord został pobity dopiero teraz, na początku 2021 roku. Dokonał tego Hiszpan David 'TheGrefg' Martinez.

Nowy rekord Twitcha


Co ciekawe, nowy rekord przebił wynik Ninjy prawie czterokrotnie. W pewnym momencie hiszpańskiego streamera oglądało jednocześnie 2,4 mln osób. Co cieszyło się aż tak dużym zainteresowaniem? Po raz kolejny chodzi o Fortnite'a, ale tym razem David 'TheGrefg' Martinez prezentował nowego skina, inspirowanego jego osobą oraz serią Dragon Ball. To część nowej inicjatywy, w ramach której Epic Games tworzy skiny znanych streamerów. Podobną skórkę ma między innymi wspominany Tyler 'Ninja' Blevins.

Fortnite - skórka TheGrefg Dragon Ball
Trudno sobie wyobrazić, aby w najbliższym czasie komukolwiek udało się poprawić ten wynik. Aż 2,4 mln jednocześnie oglądających osób to rezultat wręcz niewiarygodny i prawdopodobnie TheGrefg na długo zapisze się w historii Twitcha.
 
 

Źródło: www.telepolis.pl

Samsung już za 2 dni pokaże nowe flagowce z serii Galaxy S21. Co o nich wiemy?

12.01.2021 10:02


Samsung Galaxy S21 seria co o nich wiemy
W tym roku wcześniej niż zwykle, bo już 14 stycznia, zobaczymy prezentację najnowszych flagowych smartfonów Samsunga z serii Galaxy S21. Poniżej zebraliśmy najnowsze informacje na ich temat, które będziemy mogli skonfrontować z rzeczywistością już za 2 dni.

Wygląd zewnętrzny


Zacznijmy od tego, co z wierzchu. Seria Galaxy S21 ma obejmować trzy urządzenia, podobnie jak to miało miejsce w przypadku ubiegłorocznej rodziny Galaxy S20. Z przodu będą one w zasadzie bardzo do siebie zbliżone, z jednym "ale". Z opublikowanych renderów wynika, że modele Galaxy S21 i Galaxy S21+ będą miały płaskie ekrany, a zaokrąglone boki otrzyma jedynie wyświetlacz w Galaxy S21 Ultra. Różnice będą też oczywiście rozmiary ekranów, natomiast wspólnym elementem ma być otwór w górnej części, mieszczący obiektyw przedniego aparatu fotograficznego.
Wyświetlacze w S21 i S21+ mają mieć przekątne 6,2" i 6,7", rozdzielczość FullHD+ oraz częstotliwość odświeżania obrazu do 120 Hz. W modelu S21 Ultra znajdzie się jeszcze większy, bo 6,8-calowy panel o rozdzielczości QuadHD+. Najnowsze doniesienia sugerują, że Samsungowi udało się w końcu zastosować odświeżanie 120 Hz przy pełnej rozdzielczości (do tej pory 120 Hz było tylko w FullHD+).
Pod powierzchnią wyświetlacza znajdzie się czytnik linii papilarnych. Mamy nadzieję, że będzie to zaprezentowany właśnie Qualcomm 3D Sonic Sensor Generation 2.
 
Dużą nowością ma być obsługa rysika S Pen przez ekran w Galaxy S21 Ultra. Nie będzie on jednak stanowił integralnej części zestawu (jak w serii Galaxy Note), lecz będzie go trzeba kupić osobno (podobno za około 40 euro, czyli 180 zł). Będzie można też kupić etui na Galaxy S21 Ultra z miejscem na rysik.
Samsung Galaxy S21
Samsung Galaxy S21
Samsung Galaxy S21+
Samsung Galaxy S21+
Samsung Galaxy S21 Ultra
Samsung Galaxy S21 Ultra

Nowy wygląd zyskał tylny panel nadchodzących smartfonów, a przede wszystkim "wyspa" fotograficzna z trzema (S21 i S21+) oraz czterema (S21 Ultra) obiektywami.

Aparaty fotograficzne


Pod względem fotograficznym otrzymamy dwa różne zestawy aparatów. Samsungi Galaxy S21 oraz Galaxy S21+ otrzymają przednie aparaty o rozdzielczości 10 Mpix (f/2.0) oraz po trzy aparaty z tyłu: 12 Mpix f/1.8 + 12 Mpix f/2.2 (ultraszerokokątny) + 64 Mpix f/2.0 (teleobiektyw).
Samsung Galaxy S21 aparat
Lepiej wyposażony będzie Galaxy S21 Ultra. Przedni aparat będzie miał rozdzielczość 40 Mpix, natomiast z tyłu znajdziemy cztery aparaty w konfiguracji: 108 Mpix f/1.8 + 12 Mpix f/2.2 (ultraszerokokątny) + 10 Mpix f/4.9 (teleobiektyw peryskopowy) + 10 Mpix f/2.4 (teleobiektyw). Zestaw ten będzie uzupełniony o laserowy autofocus.
Samsung Galaxy S21 Ultra aparat
 

Procesor, pamięć, bateria


Smartfony z serii Galaxy S21 ponownie trafią na rynek w dwóch wersjach różniących się zastosowanym chipsetem. Klienci w USA i Korei Południowej otrzymają Snapdragona 888, natomiast pozostali, w tym również Polacy, będą musieli się zadowolić Exynosem 2100, którego prezentacja ma się odbyć już dzisiaj (12 stycznia). Układ ten ma być tym razem lepszy od Snapdragona, co potwierdzają opublikowane dotąd wyniki z aplikacji Geekbench.
Chipset ma współpracować z 8 GB RAM-u w S21/S21+ i 12 lub 16 GB RAM-u w S21 Ultra. Do przechowywania danych mamy otrzymać 128 lub 256 GB pamięci masowej, a w przypadku S21 Ultra także 512 GB. Co istotne, tylko ten ostatni ma mieć slot na karty pamięci microSD.
 
 
Smartfony będą zasilane akumulatorami o pojemności odpowiednio 4000 mAh, 4800 mAh i 5000 mAh. Baterie obsłużą szybkie ładowanie, zarówno przewodowe, jak i bezprzewodowe. Korzystać będzie można również z bezprzewodowego ładowania zwrotnego. W zestawach sprzedażowych ma zabraknąć słuchawek i ładowarek, czyli będzie jak w przypadku najnowszych iPhone'ów. Całość powinna pracować pod kontrolą systemu Android 11 z interfejsem One UI 3.1.

Dostępność i cena


Seria Galaxy S21 zostanie zaprezentowana w najbliższy czwartek, 14 stycznia 2021 roku. Transmitowana online konferencja rozpocznie się o godzinie 16:00 polskiego czasu. Tuż po prezentacji ma ruszyć przedsprzedaż nowych smartfonów. W niej do Galaxy S21 Ultra mają być podobno dodawane najnowsze słuchawki Galaxy Buds Pro. Regularna sprzedaż ma ruszyć 29 stycznia.
Według dotychczas opublikowanych informacji, ceny flagowców Samsunga mają wyglądać następująco:
  • Galaxy S21 128 GB - 849 euro (3848 zł),
  • Galaxy S21 256 GB - 899 euro (4075 zł),
  • Galaxy S21+ 128 GB - 1049 euro (4755 zł),
  • Galaxy S21+ 256 GB - 1099 euro (4981 zł),
  • Galaxy S21 Ultra 128 GB - 1349 euro (6114 zł),
  • Galaxy S21 Ultra 256 GB - 1399 euro (6341 zł),
  • Galaxy S21 Ultra 512 GB - 1529 euro (6930 zł).

 
 

Xiaomi Black Shark 4 będzie miał ekspresowe ładowanie

12.01.2021 3:33


Xiaomi Black Shark
Już niedługo fani Xiaomi będą mogli cieszyć się kolejnym smartfonem dla graczy. Chińczycy potwierdzili bowiem nadejście modelu Black Shark 4.
Smartfony dla graczy były jednym z głośniejszych debiutów rynkowych - prawie każda chińska marka chciała mieć swoje urządzenie skierowane do tego segmentu. W Państwie Środka gry mobilne już dawno bowiem wysunęły się na czoło najważniejszych tytułów odbierając tron tym komputerowym. Nie dziwota więc, że Xiaomi chciał mieć swojego Black Sharka, natomiast ZTE Nubia - serię Red Magic. Vivo odpowiedział smartfonami iQOO. Nisza telefonów dla graczy stała się jednak przede wszystkim królestwem tajwańskiego Asusa.
Xiaomi chce jednak gonić serię Asus ROG Phone. W tym celu chiński producent potwierdził już, że niedługo oficjalnie zadebiutuje Black Shark 4. Niestety, firma nie zdradziła kiedy dokładnie. Xiaomi wyjawił jednak coś innego - smartfon będzie miał akumulator 4500 mAh, który dzięki ładowarce 120 W będzie można naładować w mniej niż 15 minut. Dla porównania Xiaomi Mi 10 Ultra można naładować dzięki ładowarce 120 W w 26 minut. To odrobinę więcej niż obiecywał producent - miały być bowiem 23 minuty.
 
 

Źródło: www.telepolis.pl

Wyciekły zdjęcia płyt głównych Asusa z chipsetami Intel Z590

11.01.2021 12:58

Intel Rocket Lake - płyty główne Z590
Do sieci wyciekły zdjęcia kilku płyt głównych Asus z chipsetami Intel Z590 i podstawką LGA1200. Tym samym wiemy, jakie modele szykuje tajwański producent.
Nie od dzisiaj wiadomo, że wkrótce zadebiutują nowe procesory Intel Core 11. generacji (Rocket Lake), a wraz z nimi płyty główne z chipsetami Z590, B560 oraz H510 i podstawką LGA1200. Do sieci właśnie wyciekły pierwsze zdjęcia modeli marki Asus: Z590 ROG Maximus XIII Extreme Glacial, Z590 ROG Maximus XIII Hero, Prime Z590-A oraz TUF Z590-Plus WiFi. Co możemy wywnioskować z samych fotografii?

Nowe płyty główne Asusa z chipsetami Z590


Asus Z590 ROG Maximus XIII Extreme Glacial to propozycja dla najbardziej wymagających użytkowników. Wyposażona jest w blok wodny, zaprojektowany przez firmę EK Water Blocks, który odprowadza ciepło zarówno z procesora, sekcji zasilania, jak i chipsetu. Model ten ma dwa złącza PCI-Express x16 (x16/x8), trzy gniazda M.2 oraz dodatkowy slot DIMM.2. Płyta ma rozmiar E-ATX. Z kolei Asus Z590 ROG Maximus XIII Hero ma aż trzy złącza PCI-Express x16 (x16/x8/x4), trzy gniazda M.2 oraz moduł WiFi.

Asus Z590 - nowe płyty główne
Kolejna płyta główna to Asus Prime Z590-A z trzema portami PCI-Express x16 (x16/x4/x4), trzema M.2 (z tego dwa mają radiator) oraz sześcioma gniazdami SATA. Ostatni model to Asus TUF Gaming Z590-Plus WiFi. Jak sama nazwa wskazuje, ma ona wbudowany moduł WiFi w standardzie 802.11ax. Oprócz tego oferuje dwa złącza PCI-Express x16 (x16/x4) i jedno PCI-Express x1, a także trzy gniazda M.2 i cztery porty SATA.

Asus Z590 - nowe płyty główne
Procesory Intel Core 11. generacji i chipsety z serii 500 wprowadzą między innymi obsługę PCI-Express w wersji 4.0, czyli coś, co AMD ma już od 2 lat. Oprócz tego obsłużą porty USB 3.2 Gen2x2. Rocket Lake nadal będą korzystać z podstawki LGA1200. Oficjalna premiera płyt powinna odbyć się jeszcze w tym tygodniu.
 
 

Źródło: www.telepolis.pl

Xiaomi Mi 11 – pierwszego dnia rozeszło się ponad 500 tys. egzemplarzy, producent świętuje

11.01.2021 11:59


Xiaomi Mi 11 – pierwszego dnia rozeszło się ponad 500 tys. egzemplarzy, producent świętuje
Xiaomi Mi 11 miał swoją premierę pod koniec grudnia, a od 1 stycznia smartfon wszedł do sprzedaży w Chinach. Teraz producent pochwalił się wysokimi wynikami z pierwszego dnia rynkowego debiutu swojego nowego flagowca.
Xiaomi Mi 11 wprowadzony został 31 grudnia, a 1 stycznia smartfon był już dostępny w pełnej sprzedaży on-line w pierwszej, ograniczonej serii. Rozszedł się  dosłownie w kilka minut. Po nich spóźnieni chętni do kupna Xiaomi Mi 11 witani byli komunikatem „wyprzedany”, a producent z zadowoleniem liczył zyski.
 
Po pierwszym dniu firma szacowała, że sprzedaż osiągnęła wartość 1,5 mld juanów, czyli ponad 860 mln zł. Z pierwszych kalkulacji na podstawie tej kwoty wynikało, że mogło się rozejść około 350 tys. sztuk Xiaomi Mi 11. Teraz jednak producent podliczył ostatecznie rzeczywiste wyniki z kilku kanałów sprzedaży i pochwalił się, że jego nowy flagowiec trafił do rąk ponad 500 tysięcy nabywców. Xiaomi tak się z tego cieszy, że szefowie firmy urządzili z tej okazji małą celebrację, dokumentując to na Weibo.
Xiaomi Mi 11 – pierwszego dnia rozeszło się ponad 500 tys. egzemplarzy, producent świętuje
Pierwszego dnia do sprzedaży trafiły różne wersje Xiaomi Mi 11. Okazało się, że najmniej pożądany był zestaw w wariancie „green edition”, który sprzedał się zaledwie w liczbie 20 tysięcy sztuk. W tym przypadku green nie odnosi się do koloru obudowy, lecz do ekologii – ta wersja pozbawiona jest ładowarki w pudełku. Xiaomi przekonywało przed premierą, że to dobre posunięcie związane z troską o środowisko naturalne, lecz jak widać, klienci nie podchwycili tego pomysłu i wybrali warianty z ładowarką. 
 
Xiaomi Mi 11 ma zakrzywiony na czterech krawędziach ekran AMOLED o przekątnej 6,79 cala i rozdzielczości 2K QHD+. Jego sercem jest układ Snapdragon 888 z modemem 5G wspierany przez 8 GB pamięci RAM. Telefon wyposażony jest też  w potrójny aparat 108 Mpix + 13 MPix + 5 Mpix, głośniki stereo i baterię 4600 mAh z szybkim ładowaniem 55 W. Najtańszy wariant 8/128 GB wyceniony został na kwotę 3999 juanów, czyli około 2250 zł.
 
 

Źródło: www.telepolis.pl

Wyciekły zdjęcia płyt głównych Asusa z chipsetami Intel Z590

11.01.2021 10:31

Intel Rocket Lake - płyty główne Z590
Do sieci wyciekły zdjęcia kilku płyt głównych Asus z chipsetami Intel Z590 i podstawką LGA1200. Tym samym wiemy, jakie modele szykuje tajwański producent.
Nie od dzisiaj wiadomo, że wkrótce zadebiutują nowe procesory Intel Core 11. generacji (Rocket Lake), a wraz z nimi płyty główne z chipsetami Z590, B560 oraz H510 i podstawką LGA1200. Do sieci właśnie wyciekły pierwsze zdjęcia modeli marki Asus: Z590 ROG Maximus XIII Extreme Glacial, Z590 ROG Maximus XIII Hero, Prime Z590-A oraz TUF Z590-Plus WiFi. Co możemy wywnioskować z samych fotografii?

Nowe płyty główne Asusa z chipsetami Z590


Asus Z590 ROG Maximus XIII Extreme Glacial to propozycja dla najbardziej wymagających użytkowników. Wyposażona jest w blok wodny, zaprojektowany przez firmę EK Water Blocks, który odprowadza ciepło zarówno z procesora, sekcji zasilania, jak i chipsetu. Model ten ma dwa złącza PCI-Express x16 (x16/x8), trzy gniazda M.2 oraz dodatkowy slot DIMM.2. Płyta ma rozmiar E-ATX. Z kolei Asus Z590 ROG Maximus XIII Hero ma aż trzy złącza PCI-Express x16 (x16/x8/x4), trzy gniazda M.2 oraz moduł WiFi.

Asus Z590 - nowe płyty główne
Kolejna płyta główna to Asus Prime Z590-A z trzema portami PCI-Express x16 (x16/x4/x4), trzema M.2 (z tego dwa mają radiator) oraz sześcioma gniazdami SATA. Ostatni model to Asus TUF Gaming Z590-Plus WiFi. Jak sama nazwa wskazuje, ma ona wbudowany moduł WiFi w standardzie 802.11ax. Oprócz tego oferuje dwa złącza PCI-Express x16 (x16/x4) i jedno PCI-Express x1, a także trzy gniazda M.2 i cztery porty SATA.

Asus Z590 - nowe płyty główne
Procesory Intel Core 11. generacji i chipsety z serii 500 wprowadzą między innymi obsługę PCI-Express w wersji 4.0, czyli coś, co AMD ma już od 2 lat. Oprócz tego obsłużą porty USB 3.2 Gen2x2. Rocket Lake nadal będą korzystać z podstawki LGA1200. Oficjalna premiera płyt powinna odbyć się jeszcze w tym tygodniu.
 
 

Źródło: www.telepolis.pl

Nvidia zapowiada konferencję na CES, a na niej aż cztery nowości

11.01.2021 7:57

Nvidia
NVIDIA oficjalnie zapowiedziała swoją konferencję w trakcie internetowych targów CES 2021. Ta odbędzie się już 12 stycznia o godzinie 18:00 czasu polskiego. Po krótkiej zapowiedzi możemy wywnioskować, że Zieloni pokażą aż cztery nowości.
Konferencja NVIDII, w trakcie CES 2021, odbędzie się 12 stycznia o godzinie 18:00 czasu polskiego. Jest to informacja oficjalna, podana na profilu firmy na Twitterze. Przy okazji Zieloni opublikowali krótkie wideo, z którego można wyciągnąć ciekawe wnioski, np. na temat tego, że w trakcie wydarzenia zobaczymy przynajmniej cztery zapowiedzi. Co konkretnie?

Nowe karty graficzne NVIDIA GeForce


Po pierwsze, NVIDIA zaprezentuje nowe układy graficzne, w tym modele mobilne, przygotowane z myślą o laptopach. Na temat poszczególnych konstrukcji pojawiło się już mnóstwo plotek, część za sprawą zapowiedzianych już komputerów przenośnych. Wiemy między innymi o modelach RTX 3080, RTX 3070 oraz RTX 3060. Te trafią zarówno do laptopów z procesorami Intela, jak i AMD.
Po drugie, NVIDIA prawdopodobnie pokaże także nową, dedykowaną kartę graficzną. Od jakiegoś czasu krążą plotki na temat modelu , więc jest spora szansa, że to właśnie ona będzie jednym z głównych tematów w trakcie konferencji.

Nowe technologie NVIDII?


Na co jeszcze możemy liczyć w trakcie konferencji? Między innymi odpowiedź NVIDII na technologię AMD SAM (Smart Access Memory), dzięki której procesor lepiej komunikuje się z pamięciami kart graficznych, co przekłada się na lepszą wydajność. W przypadku Zielonych technika ta otrzymała nazwie Resizable-Bar. Wielu producentów płyt głównych już zapowiedziało wsparcie dla tego rozwiązania.
Poza tym firma z zielonym logo powinna też zaprezentować listę nowych gier, które obsłużą Ray Tracing oraz DLSS. Na krótkim wideo widzimy krótki fragment z gry Outriders, która powstaje w polskim studiu People Can Fly, więc powinna być ona jedną z produkcji, która zostanie wymieniona w trakcie wydarzenia.
 

Źródło: www.telepolis.pl

Jakie anime oglądać zimą? - styczeń 2021

10.01.2021 12:32


Jakie anime oglądać? - styczeń 2021
Nadszedł styczeń, a to oznacza, że przyszedł czas na kwartalny przegląd anime startujących w nowym sezonie.  Co ciekawego przyszykował dla nas sezon zimowy? Większość serii startuje właśnie teraz, także z tym poradnikiem z pewnością nikt się nie zgubi. A jest co oglądać - kontynuacje Re:Zero, Attack on Titan, Yakusoku no Neverland, Dr. Stone... 
A co jakby czasy prehistoryczne były teraz? Pierwszym tytułem w najnowszym zestawieniu jest Dr. Stone: Stone Wars. To kontynuacja zeszłorocznego anime i jednocześnie adaptacja mangi o takim samym tytule. Opowiada ona o świecie, w którym skamieniała cala ludzkość. Dopiero po wielu latach niektórzy ludzie ożyli. Wtedy też zaczęły się niesnaski pomiędzy przedstawicielami budzącej się do życia ludzkości - niektórzy chcieli uratować wszystkich, inni woleli przeprowadzić reset cywilizacji. W drugim sezonie zobaczymy starcie właśnie pomiędzy tymi grupami. Na czele jednych stanie Senkuu, natomiast drugich - Tsukasa. 
Anime wystartuje 14 stycznia, a odpowiedzialnym za nie studiem jest TMS Entertainment. Możemy je znać z takich pozycji jak ReLife, Kanojo Okarishimasu i D.Gray-Man. Jako Senkuu wystąpi Yuusuke Kobayashi (Natsuki Subaru z Re:Zero, Su-Won z Akatsuki no Yona i Arslan z Arslan Senki). W roli Tsukasy usłyszymy Yuuichiego Nakamurę (Tomoya z serii Clannad, Gray z Fairy Tail i Gai z Guilty Crown). Jako Taiju wystąpi Makoto Furukawa (Saitama z One Punch Man, Sherlock Holmes z Yuukoku no Moriarty i Banri z Golden Time).
Naszą okładkową propozycją jest tytuł, który spodoba się fanom romansów i komedii. 5-toubun no Hanayome ∬to druga część opowieści o Fuutarou i pięciu siostrach Nakano. Nasz główny bohater jest co prawda prymusem, ale nie ma znajomych, a jego rodzina tonie w długach. Okazją życia wydaje się być oferta korepetytora dla dziewczyny z bogatej rodziny. Stawka jest pięciokrotnie wyższa od rynkowej! Okazuje się jednak, że tą dziewczyną jest Itsuki, z którą nasz uczeń nie jest w  najlepszych stosunkach. Jakby tego było mało, ma ona cztery równie leniwe siostry. I teraz nauczaj człowieku je wszystkie... Sytuacja komplikuje się, kiedy w serca dziewczyn wkrada się uczucie do ich szkolnego kolegi. Trzymaj się Fuutarou...
Za anime odpowiedzialne jest studio Bibury Animation Studios (np. Azurlane). Pierwszy odcinek miał miejsce ósmego stycznia. Jako Fuutarou wystąpi Yoshitsugu Matsuoka (Bell Cranel z DanMachi, Sora z No Game No Live i Kazuto Kirigaya ze Sword Art Online). Inori Minae wcieli się w Itsuki Nakano. Po raz kolejny będzie zatem grać w parze z Yoshitsugu... Jej poprzednie role to bowiem Hestia z DanMachi, Tapris z Gabriel DropOut i Rem z Re:Zero). Jako Miku Nakano usłyszymy Miku Itou (Kokoro z Princess Connect i Kokoro z BanG Dream)
W tym sezonie pojawi się też drugi sezon Yakusoku no Neverland. Pierwsza seria była ekranizacją pierwszych czterech tomów mangi o tej samej nazwie. To dalszy ciąg losów przyjaciół z sierocińca, który odkryli przerażającą prawdę dotyczącą losu innych dzieci, które doczekały adopcji. Okazuje się jednak, że to dopiero pierwsza część ich kłopotów. Manga ma już dwadzieścia tomów, także możemy się spodziewać także trzeciej części. O ile druga będzie równie popularna jak pierwsza.
Anime również zadebiutowało 8 stycznia. Odpowiada za nie studio CloverWorks, które możemy znać z Darling in the Franxx, Seishun Buta Yarou wa Bunny Girl Senpai no Yume wo Minai, Fate/Grand Order: Babylonia i Fairy Tail. Jako Ray wystąpi Mariya Ise (Ayumi z Hatsukoi Limited, Eureka z Pokemon i Regu z Made in Abyss). W Emmę wcieli się  Sumire Morohoshi (Hinami z Tokyo Ghoul, Leila z Code Geass i Misaki z Kaichou wa Maid-sama)
Na liście znalazło się też miejsce dla jednego filmu. To Evangelion: 3.0+1.0 Thrice Upon a Time. Filmy z serii Evangelion Rebuild to nowe podejście do świata, który pojawił się wiele lat temu w serii Neon Genesis Evangelion. Tutaj większy nacisk pojawił się jednak nie na rozważania emocjonalne, a na akcję. Pojawiła się też nowa bohaterka - Mari. To z kolei czwarty i ostatni film z serii.
Premiera kinowa będzie miała miejsce 23 stycznia. Za produkcję filmu odpowiada studio Khara <(em>Darling in the FranXX). Shinjiemu głosu użyczyła Megumi Ogata (Makoto Naegi z Danganronpy i Haruka z Czarodziejki z księżyca), Asuka to Yuko Miyamura (Mazuha z Detective Conan), natomiast jako Mari wystąpi Maaya Sakamoto (Shinobu Oshino z serii Monogatari, Shiki z Kara no Kyoukai, Ciel z Kuroshitsuji).

Źródło: www.telepolis.pl

Starsze wiadomości »
reklama
Klatka.pl
Kontakt z nami